Aktulności Informacje

Rodzice: egzaminy w czerwcu? Tak, ale bezpieczne i z taryfą ulg

Rodzice: egzaminy w czerwcu? Tak, ale bezpieczne i z taryfą ulgową

Decyzja ministra edukacji narodowej o terminach egzaminów ósmoklasisty, dojrzałości oraz zawodowych spotkała się z uznaniem. Przedstawiciele rodziców mają jednak wątpliwości, czy przeprowadzenie egzaminów w wyznaczonych terminach będzie w ogóle możliwe. I postulują tu dużą elastyczność, zwłaszcza gdy chodzi o egzamin ósmoklasisty.

 

 

  • Podanie dat egzaminów uczniów jest bardzo dobrą decyzją, kontrowersje budzi jednak to, czy stan epidemiczny pozwoli na ich przeprowadzenie.
  • Większość rodziców twierdzi, że egzamin ósmoklasisty powinien się odbyć, ale nie za wszelką cenę. 
  • Nikt nie ma wątpliwości co do konieczności przeprowadzenia egzaminu maturalnego – ten powinien się odbyć nawet późną jesienią.

24 kwietnia minister Dariusz Piontkowski podał m.in., że w tym roku, ze względu na zagrożenie epidemiczne, egzaminy maturalne odbędą się w dniach 8-29 czerwca i nie będzie w nich egzaminów ustnych. Egzamin ósmoklasisty potrwa natomiast od 16 do 18 czerwca.

Na tę informację z niecierpliwością czekała wielu Polaków, zwłaszcza środowisko oświatowe. Dyrektorzy szkół zapytani o to, co sądzą o wspomnianych datach, podkreślali, że dobrze, iż w ogóle się pojawiły… I chwalili ministra za odwołanie egzaminów ustnych na maturze. Nie byli jednak przekonani o konieczności przeprowadzenia egzaminu ósmoklasisty.

Tym razem zapytaliśmy o zdanie przedstawicieli rodziców i samych rodziców. Oto, co nam powiedzieli.

Dobrze, że matury będą tylko pisemne

Dorota Łoboda, Fundacja Rodzice mają Głos, przewodnicząca Komisji Edukacji Rady m.st. Warszawy

– Mamy dwie daty i wreszcie plan dłuższy niż dwa tygodnie, bo – w mojej ocenie – przyszłość szkolną znaliśmy jedynie z wyprzedzeniem dwutygodniowym. W końcu znamy terminy egzaminów i wiemy, jaka będzie ich formuła.

Matury będą wyłącznie pisemne, co według mnie, jest bardzo rozsądną decyzją, gdyż egzaminy ustne do rekrutacji na studia nie są potrzebne. Przedłużają proces egzaminacyjny, angażują też uczniów i nauczycieli, co w sytuacji epidemii nie jest bezpieczne.

Trochę mnie martwi, że egzamin ósmoklasisty się odbędzie – i to tak późno. Bo to oznacza, że ci młodzi ludzie, którzy i tak żyją od kilku miesięcy w wielkim stresie, będą go przeżywali do końca sierpnia, kiedy tak naprawdę zakończy się rekrutacja do szkół średnich. Z drugiej jednak strony: egzamin jest bardziej obiektywny niż konkurs świadectw.

Wydaje mi się również, że pomimo przedłużenia nauczania zdalnego tylko do 24 maja, zajęć dydaktycznych w szkołach nie będzie już żadnych, tym bardziej że organizacja egzaminów ósmoklasisty i matury w czerwcu na pewno zdezorganizuje pracę szkół.

Nie mamy żadnych uwag – terminy są racjonalne

Wojciech Starzyński, prezes Fundacji Rodzice Szkole

Z licznych listów i telefonów do Fundacji „Rodzice Szkole” od rodziców wynikało, że oczekują na określenie z dużym wyprzedzeniem terminów egzaminów ósmoklasisty i maturalnych. Jednocześnie podkreślali oni, że prowadzona w trakcie epidemii polityka oświatowa i informacje podawane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej są bardzo racjonalne.

Dlatego nie mamy żadnych uwag, co do ustalonych terminów. Wydaje nam się, że są realne i stwarzają szansę, że egzaminy odbędą się już po szczycie epidemii koronawirusa, co na pewno ułatwi ich przeprowadzenie. A podanie ich z dużo większym wyprzedzeniem niż zakładano, stwarza młodzieży szansę, by się do nich dobrze przygotowała.

Źródło portalsamorzadowy.pl

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o