Wdrażanie nowych technologii a wydajność działania przedsiębiorstw

Nowe technologie wydają się kołem zamachowym dla każdego przedsiębiorstwa czy producenta. Powodować mają lepsze wyniki finansowe i napędzać szybszą i tańszą produkcję. Tymczasem, głównie przez same firmy, oczekiwania te pozostają wyłącznie na papierze.

Wdrażanie nowych technologii a wydajność działania przedsiębiorstw

Nie ma wątpliwości, że żyjemy w epoce postindustrialnej, gdzie informacja, nowość, wynalazek zapewnia dużą przewagę nad konkurencją i wprowadzenie nowoczesnych technologii w zakres produkcji danego przedsiębiorstwa czy zrewolucjonizowanie zakresu usług, powinno gwarantować nam automatycznie przewagę. Te bowiem powodują, że jesteśmy w stanie dziś produkować kilkunastokrotnie razy szybciej, więcej, a często także taniej. Jednak w większości firm, gdzie technologie zastosowano i podjęto próbę zmiany jakości produkcji czy usług, nie przełożyło się to na wzrost produktywności, a bardzo często nie oznaczał nawet polepszenia wyników finansowych firmy. Wskazuje na to trend światowy. Na początku tak zwanej czwartej rewolucji przemysłowej, roczny wzrost produktywności firmy oscylował wokół dwóch i pół procenta. Tymczasem dziś, kiedy ta rewolucja jest w pełnym rozkwicie, a nowe technologie są masowo wdrażane w procesy produkcji i zarządzania, wskaźnik ten spadł nawet do półtora procenta. Co zatem stało się z naszymi wynalazkami i czemu nie gwarantują one dobrobytu?

Winne nie są oczywiście same technologie oraz nowoczesne procesy produkcji. Winna jest kadra zarządzająca większością firm światowych. Wraz ze zmianą zasady produkcji, która często rewolucjonizuje funkcjonowanie danej firmy czy fabryki, nie idzie bowiem właściwie przeszkolenie ani kadr zarządzających, ani tym bardziej pracowników. Tymczasem ludzie potrzebują czasu, aby nauczyć się nie tylko korzystać z zalet nowoczesnych technologii, ale wręcz by w ogóle umieć z nich korzystać. Nie potrafimy czerpać zysków z potencjalnych możliwości, jakie zostały nam przyznane. Nie potrafimy mówiąc obrazowo, skorzystać z możliwości komputera, którego nie jesteśmy w stanie włączyć. Efektem tego w niektórych firmach, sami pracownicy zaczynają w praktyce bojkotować nowe możliwości i technologie, które miały służyć im jako pomoc i zaczynają wracać do metod, które znają i są nauczeni ich stosowania. Inni starają się wykorzystać dane im narzędzia, ale ponieważ nie potrafią tego zrobić i nie zostali nauczeni ich obsługi, to dzieje się to kosztem zysków finansowych firmy, a dokładnie szybkości wykonywanej pracy. Obrazowo można to wyjaśnić tak. Jeśli w danym urzędzie postawimy 100 nowych komputerów, ale nie przeszkolimy pracowników tego urzędu z ich obsługi, to połowa z nich natychmiast przesiądzie się z powrotem na maszyny do pisania i kalkulatory, czego efektem bez brak zmian, które powinny wynikać z zastosowania nowszej technologii. Praca bowiem cały czas będzie wykonywana w takim samym tempie jak dotychczas. Połowa pracowników zaś na bazie jakiegoś prywatnego doświadczenia zacznie starać się wykonywać prace na komputerach. Tu dojdzie do zwiększenia ilości czasu, jaki będzie niezbędny do wykonania danej czynności i choć w perspektywie osoby te zapewne wykorzystają wreszcie możliwość, jaką daję technologia, to w pierwszym etapie, będą powodować rosnące straty i opóźnienia w firmie.

Artykuł powstał przy współpracy z Pirxon
0 0 votes
Article Rating

Popularne

Udostępnij

Polecane wpisy
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Kategorie
———————————–
0
Would love your thoughts, please comment.x