Ciekawostki z powiatu

Mieszkańcy Darłowa zbierają pieniądze na leczenie Kingi.

Mieszkańcy Darłowa zbierają pieniądze na leczenie Kingi

Mieszkańcy Darłowa zbierają pieniądze na leczenie Kingi. Na co choruje Kinga Bartkowiak? Jakie są objawy tej choroby? Jak można tą chorobę leczyć? Zapraszam do przeczytania artykułu w którym można znaleźć odpowiedzi na wszystkie te pytania.

Mieszkańcy Darłowa zbierają pieniądze na leczenie Kingi.

Kinga Bartkowiak cierpi na bardzo poważną chorobę, jaką jest mukowiscydoza. W tym celu została zorganizowana zbiórka pieniędzy przez rodzinę, przyjaciół oraz nauczycieli z Zespołu Szkół im. Stefana Żeromskiego w Darłowie. Aby można było przeprowadzić kurację antybiotykową potrzebne jest aż 50 tysięcy złotych.

Kinga zabrała również głos w swojej sprawie. W swojej wypowiedzi dodała, że nie jest w stanie ocenić ile tak naprawdę został jej czasu, nie wie ile będzie jeszcze żyć. Dodaje również, że jej nadzieja zaczyna powoli gasnąć właśnie z tego względu, że dostęp do leków jest ograniczony a cena tych leków zbyt wysoka. Podkreśla również, że z rysów jej twarzy właśnie przez tą chorobą można odczytać strach bezradność i niemoc wobec choroby. Kinga dodała również, że doskonale zdaje sobie sprawę, że choroba ta pokonuje ludzi, że ciężko jest z nią wygrać, ponieważ pokonała już wielu jej znajomych. Kinga Bartkowiak apeluje o pomoc i wsparcie, dodaje, że bez pomocy i wsparcia, ta choroba pokona również i ją. Ludzie na szczęście mają ogromne serca i nie są obojętni na apel Kingi, która prosi o pomoc i wsparcie.

Do momentu zamknięcia tego wydania tygodnika zebrano ponad 11 tys. Jednak czas na zebranie odpowiedniej sumy pieniędzy jest naprawdę krótki, ponieważ do 1 listopada, a mamy już połowę października. Celem tej zbiórki pieniędzy jest to, aby udało się opłacić nierefundowaną kurację antybiotykową Cayston, która hamuje przewlekłe zakażenia płuc wywołane bakterią Pseudomonas aureginosa.

Kinga codziennie spotyka na swojej drodze różnego rodzaju problemy, z którymi niestety, ale musi się zmagać. Teraz ma w swoim życiu niezwykle ciężki czas, ponieważ jej organizm leczenia antybiotykami, kolejną złą informacją jest to, że jej organizm uodpornił się już na większość tych antybiotyków. Niezbędna jest zmiana sposobu leczenia Kingi, ponieważ jeżeli do tego nie dojdzie to w przyszłości Kinga będzie musiała przejść przeszczep płuc. Oczywiście, dzięki temu zabiegowi Kinga będzie mogła żyć dłużej jednak będzie się on wiązał z licznymi ograniczeniami. ZS im. S. Żeromskiego w Darłowie organizuje festyn na rzecz Kingi. Impreza odbędzie się 19 października w szkolnej sali.

Kinga Bartkowiak postanowiła przedstawić historię swojej choroby, z którą musi się dzień w dzień zmagań. W swojej wypowiedzi dodaje, że choruje na mukowiscydozę. Choroba ta wiąże się z tym, że codziennie trzeba robić inhalacje, wykonywać drenaże a ponadto niezbędne jest połykanie duże ilości leków i to w dodatku różnego rodzaju. Kinga codziennie zmaga się z różnymi problemami, codziennie musi pamiętać o połykaniu tabletek i pilnowaniu godzin inhalacji. Jest to w jej przypadku naprawdę bardzo ważna i istotna sprawa. Dodaje również, że bywają również takie problemy, że w danej chwili popsuje się inhalator i wtedy musi się martwić, o to, by jak najszybciej zdobyć nowy, ponieważ inhalacja to część jej codziennej rehabilitacji. Bardzo ważna również jest regularne zapisywanie leków w domu, żeby zanim się skończą, mieć kolejne opakowania, absolutnie nie można dopuścić do tego, żeby nie było leków i żeby tych leków w określonym dniu i o danej porze nie przyjęła. Kinga dodaje, że musi bardzo często walczyć z gorączką i innymi dolegliwościami, przez które nie może wykonywać podstawowych rzeczy, ponieważ jest przez nie ograniczona. Podkreśla, że mimo gorączki i duszności to mimo tego musi robić inhalacje i drenaże, a w takich, podkreśla, że w czasie choroby powinna wykonywać je nawet częściej niż zazwyczaj, a to jest tak naprawdę dla niej ogromne wyzwanie.

Kinga zdecydowała się również opowiedzieć jak wygląda jej dzień, a mianowicie, kiedy wstaje najważniejsze co musi zrobić to inhalacje i drenaż, do tych czynności używa sprzętu takiego jak quake, acapella lub innych. Po drenażu musi zrobić kolejną inhalację z Colistyny. Jest to taki antybiotyk. Dopiero kiedy uda jej się wykonać inhalacje bierze leki, a następnie je śniadanie. Dodaje, że później ma czas dla siebie aż do godziny 13, kiedy robi kolejną inhalację pulmozyme. Kiedy uda jej się ukończyć inhalacje ma już czas dla siebie. W międzyczasie je obiad i podłącza sobie wysokokaloryczne odżywki przez sondę żołądkową. Jeżeli pogoda jest ładna chodzi na spacery. Ostatnie inhalacje wykonuje w godzinach między 15 a 16. Po tych inhalacjach znowu musi wykonać drenaż i zrobić inhalację z antybiotyku. Po wykonaniu wszystkich inhalacji ma czas dla siebie, je kolację, myje się i robi jeszcze inne rzeczy. Niestety, ale zanim się jeszcze połozy i pójdzie spać musi podłączyć sobie kolejną wysokokaloryczną odżywkę i biorę Kreon.
Kinga dodaje, że ma wiele potrzeb. Między innymi marzy o tym, aby mieć swój własny kąt, aby mogła w nim wykonywać inhalacje. Dodaje, że niezbędna jest naprawdę duża ilość leków i miejsca na przechowywanie ich. Bardzo ważne również jest to, aby część leków była przechowywana w lodówce. Do każdego posiłku z wyjątkiem owoców musi brać Kreon, czyli tabletki, które mają wpływ na prawidłowe trawienie. Jest przekonana, że bez tych wszystkich rzeczy nie byłaby w stanie normalnie funkcjonować.
Kinga Bartkowiak jest oczywiście dziewczyną o różnego rodzaju marzeniach i zmartwieniach. Między innymi marzy o tym, aby był dostępny w Polsce ntybiotyk, który nazywa się cayston. Dodaje, że aktualnie jest to refundowany jedynie w Niemczech. W Polsce nie jest on nawet dostępny ze względu na jego bardzo wysoką cenę, która wynosi 8000$. Choroba jej wymaga leczenia różnego rodzaju antybiotykami, jednak jej organizm na część tych antybiotyków po prostu już się uodpornił.

Dlatego też ma ogromną nadzieję, że przyjdzie taki dzień, że cayston będzie dostępny i refundowany także w Polsce. Czeka na taki moment w swoim życiu z ogromną niecierpliwością. Jednak jej największym marzeniem, chyba jak każdego człowieka, który na coś choruje jest to, żeby być w końcu zdrową. Zdaje sobie jednak z tego sprawę, że na chwilę obecną nie jest to możliwe. Jednak cały czas wierzy, że znajdzie się lek, który będzie miał wpływ na to, by wyleczyć się z mukowiscydozy i czeka na taki dzień z niecierpliwością.

Jej ogromnym zmartwieniem, jest to, że z dnia na dzień jej stan zdrowia coraz to bardziej się pogarsza, a niestety leki są naprawdę bardzo drogie. Jednak najbardziej martwi się tym, że ze względu na postęp choroby niestety będzie musiała przejść przeszczep płuc. Zdaje również sobie sprawę z tego, że nawet jeżeli zabieg ten przedłużyłby jej życie to będzie to się wiązało z ogromną ilością ograniczeń w jej życiu, ponadto będzie musiała zażywać leki immunosupresyjne i inne. Kolejnym zmartwieniem Kingi jest to, że koszt tych leków jest naprawdę kosmiczny i niestety leki te nie tanieją, ale są coraz to droższe.

Kinga w swojej wypowiedzi również, że mimo tej choroby, pobyt w szpitalu postrzega bardzo pozytywnie, ponieważ czuje się w nim bezpiecznie, ponadto szpital daje jej możliwość ulgi od duszności. Podkreśla, że tak naprawdę przyzwyczaiła się już do szpitala. Dodaje, że tak naprawdę spędziła już w nim większość swojego czasu. Dla Kingi najpiękniejszymi momentami są te, kiedy jest zdrowa i może spędzać czas ze swoją rodziną. Jednak mukowiscydoza, przeszkadza jej w realizacji swoich niespełnionych marzeń i planów. Niestety wiele rzeczy ze względu na chorobę musi zawsze ze sobą odpowiednio dopasować. Ponadto choroba ta uniemożliwia jej chodzenie do szkoły, przez co tęskni za swoimi rówieśnikami. Kinga ma prowadzone nauczanie indywidualne. Niestety choroba ta ogranicza Kingę, ponieważ nie może wykonywać wielu rzeczy, które bardzo by chciała, a to wszystko przez to, że są one zbyt męczące dla Kingi, ponadto wiele czynności mogłyby doprowadzić do tego, że mogłaby się zarazić bakteriami, na które jest niestety narażona dużo bardziej niż zdrowe osoby, a to wszystko przez to, że ma obniżoną odporność.

Każdy, kto chce pomóc Kindze w walce z chorobą może przekazać darowiznę na leczenie i rehabilitację wpłacając ją na konto: 26 1160 2202 0000 0000 5464 4607 z dopiskiem „KINGA BARTKOWIAK”.

Można również przekazać 1% podatku:
KRS: 0000342412 Dane szczegółowe: KINGA BARTKOWIAK.

Artykuł powstał dzięki portalowi vivus logowanie

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o