Informacje Poradnik z kraju

informacje na temat krótkotrwałego efektu fotoradaru

Wszystkie informacje na temat krótkotrwałego efektu fotoradaru. Znajdziemy tu informacje o przeprowadzonych badaniach dotyczących wpływu fotoradarów na zachowania kierowców na drogach. Zapewne każdy znajdzie tutaj przydatne dla siebie informacje. Zachęcam do zapoznania się z artykułem na temat wpływu fotoradaru na zachowania kierowców na drodze. Warto zapoznać się z wynikami przeprowadzonych badań przez Polskie Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS. Polecam.

Efekt fotoradaru jest krótkotrwały. Wyniki badania kierowców biją na alarm.

Instytut Transportu Samochodowego przeprowadził badania dotyczące bezpieczeństwa  w ruchu na drogach. Jak pokazały badania, aż 90 procent kierowców przyspiesza zaraz po minięciu fotoradaru. Anna Zielińska z Polskiego Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS przyznała, że fotoradary mają istotny wpływ na zachowanie kierowców na drogach, jednakże wpływ ten występuje jedynie w bliskiej okolicy fotoradaru. Poza strefą pomiaru radarów niestety kierowcy lekceważą przepisy dotyczące ograniczenia prędkości i jeżdżą o wiele za szybko. Wyniki pomiarów pokazują, że aż połowa kierowców jeździ znacznie za szybko. Jak podkreślił przedstawiciel z Polskiego Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS faktycznie fotoradary skutecznie zmuszają kierowców do redukcji prędkości, jednakże niestety efekt ten jest tylko krótkotrwały. Większość kierowców niestety nie traktuje poważnie ograniczeń prędkości. Jedyną przyczyną redukcji prędkości jest wyłącznie groźba kary. Kierowcy nie troszczą się o swoje bezpieczeństwo, pasażerów oraz innych uczestników ruchu. Tylko ryzyko otrzymania mandatu skłania kierowców do wolniejszej jazdy. Jednakże tam, gdzie nie ma fotoradarów, pozwalają sobie na jazdę na pełnym gazie.

Jaki wpływ mają fotoradary na zachowania kierowców na drogach?

Polskie Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS przeprowadziło analizy, w jaki sposób likwidacja blisko 400 fotoradarów w styczniu 2016 roku, które były obsługiwane przez samorządy, wpłynęła na zmianę w zachowaniu kierowców. ITS w kwietniu 2016 roku przeprowadził badania prędkości w miejscach, w których w latach wcześniejszych działały fotoradary straży miejskich.

Co pokazały badania?

Pierwsza sesja pomiarowa, która była zrealizowana w trzech miejscach w Warszawie i dwóch miejscach w Nowym Dworze Mazowieckim, wykazała, że w ciągu doby aż 73 procent kierowców przekroczyło dopuszczalną prędkości, a 45 procent kierowców jechało z prędkością większą o 10 kilometrów na godzinę od prędkości dopuszczalnej. Informację taką podał w komunikacie ITS.

Badania były kontynuowane w Warszawie w 2017 roku przed ponownym uruchomieniem fotoradarów stacjonarnych, a także po rozpoczęciu ich działania. W obu przeprowadzonych badaniach sprawdzono łącznie 600 tysięcy pojazdów.

Z przeprowadzonych badaniach zostały wyciągnięte wnioski, które pokazały, że sumarycznie we wszystkich miejscach pomiarowych udział kierowców, którzy przekroczyli dozwoloną prędkość, spadł z 73 procent do 54 procent, zaś kierowców, którzy przekroczyli dopuszczalną prędkość o więcej niż 10 kilometrów na godzinę, spadł z 45 procent do 21 procent.

Ponadto z badań wynika, że w punktach, gdzie są fotoradary, udział kierowców, którzy przekraczają dopuszczalną prędkość o więcej niż 10 kilometrów na godzinę spał do 1-2 procent. Jak zatem widzimy prawie wszyscy kierowcy w miejscach, gdzie znajdują się fotoradary, zwalniają z obawy przed karą. Dodatkowo badania pokazały, że ponad 90 procent kierowców przyspieszyło zaraz po minięciu fotoradaru, a zaledwie dwa kilometry za fotoradarem 53 procent kierowców przekroczyło dopuszczalną prędkość o więcej niż 10 kilometrów na godzinę. Wyniki przeprowadzonych badań są zatrważające. Kierowcy zwalniają tylko z obawy przed karą, a nie w trosce o bezpieczeństwo. A przecież bezpieczeństwo na drodze jest najważniejsze i każdy kierowca powinien zdawać sobie z tego sprawę. Przepisy dotyczące ograniczenia prędkości są tak konstruowane, żeby możliwie jak najbezpieczniej dotrzeć do celu. Nie oznacza to, że ruch drogowy musi być powolny. W miejscach, gdzie jest to możliwe i nie stwarza to zagrożenia dla innych uczestników ruchu, czy dla pieszych, jest możliwość osiągnięcia większej dopuszczalnej prędkości. Wiadomo, że każdemu się spieszy i każdy chciałby jechać szybciej, jednak musimy wiedzieć, że w przypadku wypadku, czy stłuczki mamy większe szanse na przeżycie, jeśli jedziemy  z prędkością zgodną z ustalonymi przepisami ruchu drogowego.

Czy będą jakieś zmiany?

Według danych opublikowanych w 2017 roku, na podstawie wykroczeń, które zostały zarejestrowane przez fotoradary, wystawiono aż 415 tysięcy mandatów. Podkreślono, że stanowi to średnio trzy mandaty na jeden fotoradar dziennie, zakładając działanie 450 urządzeń.

Wyniki przeprowadzonych badań wykazały, że w Warszawie w miejscach, gdzie zlokalizowane są fotoradary 400-600 kierowców średnio na dobę przekracza prędkość o więcej niż 10 kilometrów na godzinę, a 60-80 kierowców przekracza prędkość o więcej niż 20 kilometrów na godzinę. Taka dysproporcja pomiędzy liczbą kierowców, którzy przekraczają prędkość a liczbą kierowców, którzy zostają ukarani za to przewinienie, może być przyczyną niskiej efektywności systemu oraz zbyt wolnej poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Przeprowadzone analizy sygnalizują, że jest potrzebne pilne podjęcie intensywnych działań edukacyjnych, które mają na celu przekonanie społeczeństwa, jaki nadmierna prędkość, ma istotny związek z liczbą ofiar na drogach. Dodatkowo ważne jest także wprowadzenie takich zmian w systemie nadzoru ruchu drogowego, aby kierowcy, którzy jadą za szybko, częściej zostali ukarani mandatem. Anna Zielińska  z Polskiego Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS podsumowała, że podjętym działaniom powinny także towarzyszyć systematyczne badania prędkości, które będą w obiektywny sposób oceniały skuteczność podejmowanych działań.

Jak zostały przeprowadzone badania prędkości?

Badania prędkości pojazdów zostały przeprowadzone zgodnie z metodologią, która jest stosowana w ogólnokrajowych pomiarach prędkości pojazdów. Metodologia ta była realizowana przez konsorcjum Instytutu Transportu Samochodowego ITS i Heller Consult dla Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w latach 2014-2015.

Wszystkie punkty pomiarowe zlokalizowane były w obszarze zabudowanym w niewielkiej odległości od fotoradarów. Pomiary te były prowadzone w każdym z punktów przez 24 godziny w obydwu kierunkach ruchu oraz na wszystkich pasach, przy których zastosowano nieinwazyjne, automatyczne rządzenia, które były ustawione poza pasem drogowym prostopadle do kierunku ruchu. Urządzenia rejestrowały ruch w trybie „pojazd za pojazdem”.

Polska znajduje się w pierwszej dziesiątce krajów Unii Europejskiej z największą liczbą wypadków drogowych. Nasz kraj zajmuje niestety czwarte miejsce na liście państw Unii Europejskiej pod względem liczby zgonów, które są spowodowane przez wypadki drogowe.

Apelujemy zatem do kierowców, aby poważnie podchodzić do przepisów drogowych dotyczących ograniczeń prędkości oraz troszczyć się o bezpieczeństwo na drodze zarówno swoje, jak i innych uczestników ruchu drogowego. Do głównych przyczyn wypadków na drogach należą brawura, nadmierna prędkość oraz nieprzestrzeganie podstawowych przepisów ruchu drogowego.  Każdego dnia tysiące ludzi ginie na drogach z powodu nadmiernej prędkości. Szanujmy siebie i innych. Warto jest zatem zwolnić, zanim będzie za późno.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *