felietony Informacje z kraju

Skandal w sądownictwie. Niewinny człowiek odsiedział 18 lat więzienia. Teraz został wypuszczony

Po 18 latach więzienia na wolność wyszedł niesłusznie skazany Tomasz Komenda. Mężczyzna odsiedział większość z 25-letniego wyroku za gwałt i zabójstwo, którego nie popełnił. Katowany przez lata w celi, teraz musi uczyć się życia na nowo.

 

Do niedawna nikomu nieznany Tomasz Komenda jest dziś najczęściej wymienianym nazwiskiem w mediach. Jego sprawa jest powodem wstydu dla wymiaru sprawiedliwości. W 2000 roku, jako 23-latek został skazany za zbrodnię, której nie popełnił. W ubiegłym roku policja zatrzymała prawdziwego sprawcę. Dopiero teraz, w atmosferze skandalu, po 18 latach odsiadki, mężczyzna został warunkowo zwolniony od odbywania dalszej kary. Decyzja sądu po razu drugi zmieniła jego życie. Poturbowany psychicznie – dziś 41-letni Tomasz wyszedł na wolność. Jednak droga, jaką będzie musiał przejść, aby powrócić do normalnego życia, będzie bardzo trudna.

 

Gwałt i zabójstwo 15-latki

 

Tomasz Komenda został skazany za gwałt i zabójstwo 15-letniej Małgosi, do którego doszło w Miłoszycach w województwie dolnośląskim. Sprawa sięga roku 1996. Do zbrodni doszło w Sylwestra. Nastolatka bawiła się na dyskotece z koleżankami. W pewnym momencie wyszła na zewnątrz i ślad po niej zaginął. Kilkanaście godzin później odnaleziono jej zwłoki na sąsiedniej posesji. Dziewczyna była zgwałcona, zmarła w wyniku odniesionych ran i wyziębienia. Niedługo po tym w sprawie zatrzymano młodego Tomasza Komendę. Było to dziwne zwłaszcza dla rodziny podejrzanego, ponieważ spędził noc sylwestrową na wspólnej zabawie ze swoim bratem i bratową. Do skazania przyczyniły się zeznania sąsiadki, która – jak wtedy twierdziła – rozpoznała sprawcę na portrecie pamięciowym. Na miejscu zdarzenia miały też znajdować się ślady DNA. Jak mówi w wywiadach Tomasz Komenda, wtedy wydawało mu się, że został zatrzymany tylko na chwilę i był pewien, że zostanie wypuszczony, bo to przecież pomyłka. Wówczas przedstawiciele organów ścigania podkreślali, że mężczyzna jest współsprawcą tego przestępstwa. Jednak w tej sprawie nikogo innego nie zatrzymano. Kiedy trafił na salę rozpraw myślał, że zostanie uniewinniony. Tak się jednak nie stało. Sąd skazał 23-latka na 25 lat więzienia. Z niedowierzaniem zaczął odsiadywać długi wyrok. Jak się później okazało – za niewinność.

 

Prawdziwy zbrodniarz chodził na wolności przez 17 lat

 

Mimo że od tamtego zdarzenia minęły długie lata, rodzice zamordowanej Małgosi w ubiegłym roku zwrócili się do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry o ponowne rozpatrzenie okoliczności śmierci ich córki. Dlaczego? Okazało się, że w czerwcu 2017 roku został tymczasowo aresztowany inny mężczyzna podejrzewany o tę zbrodnię. Śledztwo zostało wznowione. Zatrzymany w tej sprawie Ireneusz M. usłyszał zarzut gwałtu ze szczególnym okrucieństwem oraz zabójstwa 15-latki. W tym czasie prokuratura uznała też, że Tomasz Komenda nie popełnił tego przestępstwa. Jak poinformowała Prokuratura Krajowa we Wrocławiu, śledczy zgromadzili dowody, które świadczą o tym, że Komenda jest niewinny. Trafił on ponownie na salę rozpraw. W czwartek, 15 marca, po 18 latach, sąd war