Informacje ze świata

Opuścił nas bardzo wybitny brytyjski astrofizyk. W środę umarł Stephen Hawking, miał 76 lat.

Chyba nikomu nie jest obca postać astrologa Stephena Hawkinga. On sam twierdził, że dzięki swojej niepełnosprawności jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych ludzi.

Jak już pewnie wszyscy wiedzą 14-03-2018 roku odszedł od nas Stephen Hawking. Mężczyzna miał 76 lat. Przybliżmy sobie życie tego wybitnego astrologa.

Urodził się on 08-01-1942 roku w Oksfordzie. Był on astrofizykiem, kosmologiem, fizykiem teoretykiem. Teoria wszechświata i czarne dziury były jego największym zainteresowaniem do badań. Jest on autorem wielu koncepcji i ważnych hipotez naukowych, które w głównej mierze dotyczyły astrofizyki. Pierwszą żoną mężczyzny była Jane Wilde, z którą doczekali się trójki dzieci. Jego małżeństwo byłoby pewnie bardzo udane, gdyby postępująca choroba nie dawała się we znaki. Hawking cierpiał, bowiem na stwardnienie zanikowe boczne. Mężczyzna zmagał się z chorobą odkąd skończył 21 lat. Przez nią całe życie praktycznie jeździł na wózku inwalidzkim. Jak wyznał kiedyś diagnoza była dla niego szokiem i wiedział, że choroba go w końcu zabije. Jednak nie załamał się i nie poddał, ponieważ jak twierdzi w szpitalu widział o wiele gorsze choroby. Jego stan zdrowia pogarszał się, a jego żona popadała przez to w depresję. Nie chciała ona zostać sama z dziećmi i tak w obawie przed samotnością zaczęła spotykać się z pewnym muzykiem. Kobieta nie odeszła jednak od Hawkinga. Dała mu osobny pokój, a on godził się na to, gdyż nie sądził, że długo jeszcze pożyje. W 1990 roku nie wytrzymał jednak i sam odszedł razem z jego pielęgniarką. W roku 1995 odbył się ślub Stephena z Elaine Mason. To właśnie były mąż kobiety stworzył elektroniczny syntetyzator mowy, dzięki któremu Hawking mógł się komunikować. Jego drugie małżeństwo rozpadło się po 12-stu latach. Mężczyzna kilkakrotnie powtarzał, a także wspomniał o tym w swojej książce, że fakt, iż Mason była pielęgniarką nieraz uratowało mu życie.

W 1988 roku Stephen Hawking napisał książkę pt. „ Krótka historia czasu”, która trafiła w wielu krajach, jako jeden z najlepszych bestsellerów. Przez ponad 200 tygodni była ona na pierwszym miejscu na liście najczęściej sprzedawanych książek. Mężczyzna pragnął napisać książkę, ponieważ chciał w ten sposób podzielić się swoimi odkryciami na temat Wszechświata. Dlatego napisał ją w prostym języku, aby była zrozumiana i mogła dotrzeć do każdego człowieka.

Mężczyzna zdawał sobie sprawę, że był bardzo rozpoznawalnym naukowcem między innymi przez swoją niepełnosprawność. Uważał również, że to właśnie dzięki swojej chorobie mógł cały poświęcić się nauce. Do 2009 roku pracował na Uniwersytecie w Cambrigde. Jedną z najcenniejszych rzeczy, jakie otrzymał to odznaczenie II Orderem Towarzyszów Honoru przez królową Elżbietę II.

Niektórzy ze współczesnych naukowców twierdzą, że śmiało można Stephena Hawkinga postawić na równi chociażby z Albertem Einsteinem. Traf chciał, że mężczyzna umarł właśnie 12-03 czyli w dzień, w którym urodził się Einstein.

3 Responses

  1. Wielka strata dla całej światowej społeczności – odszedł jeden z największych propagatorów nauki i prawdziwy geniusz jeśli chodzi o astrofizykę. Jego Krótka historia czasu to wręcz fenomen i przykład, że da się o rzeczach niesamowicie skomplikowanych pisać w prosty sposób.

  2. Ogromna strata! Wielki naukowiec i niesamowity człowiek, a przy tym taki chory i cierpiący. Ale nie użalał się nad sobą. Słyszałem, że książka “Krótka historia czasu”na temat Wszechświata jest bardzo ciekawa, muszę koniecznie przeczytać.

  3. Szkoda! Bardzo go ceniłam. Obejrzałam jakiś czas temu “Teorię wszystkiego” – świetny film opowiadający historię Hawkinga. Kiedy dowiedział się o swojej chorobie, lekarze dawali mu 14 miesięcy życia. Jak widać udało mu się żyć o wiele dłużej, choć i tak za krótko patrząc z perspektywy straty dla świata.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *