Informacje z kraju

Mieszkańcy ogródków działkowych zostaną wyeksmitowani!

Będą eksmisje działkowców z Rodzinnych Ogródków Działkowych! Związek Działkowców powiedział stanowczo dość i postanowił pozbyć się tych, którzy łamią regulamin i nie stosują się do przepisów. Zbyt duże altany będą wyburzane!

We wszystkich większych miastach w Polsce, tam gdzie znajdują się Rodzinne Ogródki Działkowe, pojawia się ten sam problem z osobami zamieszkującymi swoje altany cało-rocznie. Polski Związek Działkowców powiedział stanowczo dość i postanowił pozbyć się tych, którzy łamią regulamin. Między innymi w Poznaniu, gdzie ogródki działkowe zamieszkiwane są przez niemal 4 tys. osób, szykuje się w tej sprawie protest przed Urzędem Miasta!

Mieszkanie w altanach działkowych

Zamysł powstania ogródków działkowych w dużych miastach był jasny – miejsce wypoczynku i relaksu dla mieszkańców bloków i ich rodzin. Ustawa o ogródkach działkowych mówi wyraźnie o zakazie zamieszkiwania działek będących na terenie ogrodów oraz o dopuszczalnej wielkości altan, która nie może przekraczać 35 m kw. Działki nie są własnościowe tylko dzierżawione i łamanie zakazów oraz regulaminu może ponieść za sobą konsekwencje takie jak rozwiązanie umowy i eksmisja.

Polski Związek Działkowców przedstawił skalę problemu, która jest nie mała. W samym Poznaniu okazało się, że zamieszkiwanych działek jest, aż 1348. Dokładnie 3885 osób łamie przepisy, nie wspominając już, że 1721 z nich ma na działkach nawet meldunek! Przyjmuje się, że te i tak imponujące liczby mogą być zaniżone.

Dodatkowo PZD podjęło już pierwsze działania w tym temacie, podjęło uchwałę wzywającą zarządy ogródków działkowych do zareagowania na łamanie regulaminów i prawa. Szefowa biura PZD w Poznaniu, pani Agata Wróbel zapewnia, że nie chodzi tutaj o walkę z działkowcami, a jedynie o egzekwowanie przepisów. Zaznacza również, że PZD nie chce wyrzucać ludzi mieszkających na działkach z biedy i zostawiać ich bez pomocy. Chodzi tu szczególnie o te osoby, które mają wybudowane normalne duże domy i stanowią tak naprawdę większość, a taka sytuacja jest niedopuszczalna.

Niektórzy odpierają te zarzuty twierdząc, iż altany zamieszkiwane są przez najbiedniejszych i takich, których najzwyczajniej nie stać, ani na zakup własnego mieszkania ani nawet na wynajem. Prawda jest jednak zupełnie inna, wystarczy przejść się przez teren ogródków działkowych, żeby zauważyć piękne domy, które zostały wybudowane przez ludzi o bardzo stabilnej i dobrej sytuacji finansowej.

Związki działkowców są zdeterminowane do usunięcia stałych mieszkańców. Wypowiedziano już kilka umów dzierżawy. Nie ma żadnych regulacji prawnych mówiących o tym jak takie eksmisje miałaby wyglądać. Zdania w tej sprawie są podzielone i pozostają w ocenie PZD niejasne. Pojawiają się jednak przesłanki do zastosowania w tej sytuacji ochrony lokatorskiej, czyli konieczność wyroku eksmisyjnego wydanego sądownie. Wtedy sąd mógłby przyznawać wyeksmitowanym osobom lokale socjalne, a miasto w ten sposób byłoby zobligowane do ich zapewnienia.

Wyprowadzka czy rozbiórka

Polski Związek działkowców postanowił zacząć na razie od wprowadzenia na teren ogródków działkowych nadzoru budowlanego. Nadzór ten ma za zadanie sprawdzenie legalności postawionych już altan. Mimo tego najważniejszym akcentem pozostaje jednak sam fakt zamieszkiwania działek, a jest to nawet po około sto osób na jeden ogród działkowy.

Skontrolowanie tej sytuacji jest niesamowicie czasochłonne, bo już się szacuje, że zajęłoby to inspektorom nawet kilkanaście lat! Oznaczałoby to rzucenie wszystkich innych kwestii i spraw w kąt.

Pozostają dwie możliwości. Po pierwsze nadzór może wydać nakaz zmniejszenia budynku lub jego rozbiórkę jeśli uzna, że przekracza dozwoloną wielkość. Po drugie może nakazać „przywrócenie funkcji rekreacyjno-wypoczynkowej” w wypadku uznania, że na działce osoba zamieszkuje na stałe. Praktycznie będzie to oznaczało wydanie nakazu wyprowadzki. W przypadku, w którym dana osoba zlekceważy nakaz, otrzyma mandat. Dalsza procedura będzie oznaczała „wyegzekwowanie decyzji”. Inspektorzy są sceptyczni i wyrażają obawy co do możliwości usuwania ludzi siłą. Mają nadzieję na inne rozwiązania.

Kuriozalne jest to, że tysiące ludzi prawnie zamieszkuje działki nielegalnie, ale będąc tam zameldowani nie mogą otrzymać mieszkania z miasta, słysząc uzasadnienie wydania decyzji negatywnej, iż ich potrzeba mieszkaniowa jest już zaspokojona.

Na łamach gazety wyborczej czytamy o kilku rodzinach, które sytuacja zmusiła do zamieszkania na terenie Rodzinnych ogródków działkowych. Pani Maria Ławniczak była mieszkanką jednej z kamienic na ul. Piaskowej. Ponad cztery lata temu kamienica ta została zakupiona przez spółkę związaną z Neobankiem. Niestety nowy właściciel wcale nie zamierzał zostawić lokatorów w swoich mieszkaniach i postanowił pozbyć się ich z pomocą tzw. „czyścicieli”. W tej sytuacji pani Maria została zmuszona, aby wraz z mężem, dziećmi i wnukami przenieść się na swoją działkę na ul. Wrzesińskiej.

Tam pani Ławniczak zastąpiła starą altanę nowym dwupiętrowym domkiem, w którym jest woda, ogrzewanie i wszystko to co jest potrzebne do normalnego funkcjonowania. Twierdzi, że zarząd wydał zgodę na taki stan rzeczy. Budowa kosztowała ich około kilkudziesięciu tysięcy złotych, które zostały pożyczone, w innej sytuacji nie byłoby ich stać na taką inwestycję. Od miasta usłyszeli odmowę w kwestii mieszkania komunalnego.

Przypadek pani Marii nie jest odosobniony, w takiej sytuacji jest wiele osób w całej Polsce. Miasta powinny rozwiązać tę sytuację i wziąć za nią odpowiedzialność. Zaangażowania póki co w wielu miastach nie widać.

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Marian Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marian
Gość
Marian

Mieszkanie na działkach zawsze budzi kontrowersje. Państwo ma wtedy ciężki orzech do zgryzienia. Ludzie stawiają często na działkach spore domy, bo jest to o wiele tańsze niż dom w innym miejscu, nie licząc się z późnijszymi konsekwencjami, np. eksmisją czy wyburzeniem domu.