Informacje KRONIKA POLICYJNA

Był terroryzowany i szykanowany przez własnego brata-nie wytrzymał. Dziś czeka na wyrok sądu.

Artykuł przedstawia tragiczne w skutkach wydarzenie w Bogatyni gdzie znęcający się nad swoim młodszym bratem mężczyzna, został przez niego napadnięty z siekierą w ręku.

Nie pierwszy raz słyszy się o przemocy w rodzinie, często interwencja odpowiednich organów pozwala uniknąć tragedii, niestety nie w tym przypadku. Mieszkańcowi Bogatyni siedemnastoletniemu mężczyźnie Prokuratura Rejonowa w Zgorzelcu postawiła akt oskarżenia w sprawie śmierci jego starszego brata. Chłopak jest oskarżony o zabójstwo brata pod wpływem emocjonalnym, jak podają media siedemnastolatek, nie był w chwili zbrodni w pełni poczytalny. Pokrzywdzony zdaniem Zgorzelskiej prokuratury sam w dużym stopniu przyczynił się do tragedii, grożąc nieletniemu, mówiąc, że „wbije mu kose w żebra”, ponadto regularnie narkotyzował się i awanturował w domu.

Młodociany panicznie bał się brata, starał się nie wdawać w rozmowy z nim i za wszelką cenę uniknąć jakiegokolwiek kontaktu, nawet wzrokowego. Patologia wydawała się być w tym domu rutyną i 5 września nie zapowiadał się być dniem wyróżniającym od pozostałych, lecz po tym, gdy nieletni usłyszał odgłosy o przeraźliwym tonie dobiegające z pokoju brata w obawie o własne życie, chwycił za siekierę.

– Wielokrotnie groził swojemu młodszemu bratu, że go zabije oraz stosował wobec niego terror psychiczny. Wielokrotnie także wchodził w konflikt z prawem już jako nieletni, za co kilkakrotnie umieszczano go w ośrodku wychowawczym. Również jako dorosły karany był za przestępstwa. Posiadał bardzo złą opinię społeczną-mówi Ewa Węglarowicz-Makowska z Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.

– Kiedy podszedł do łóżka brata, pokrzywdzony zauważył go i zaczął wstawać. W tym momencie podejrzany zadał mu siekierą trzy ciosy w głowę – dodaje Węglarowicz-Makowska. Mieszkaniec Bogatyni zmarł na miejscu.

17-latek po zajściu całego zdarzenia jak gdyby nigdy nic nie przejmując się martwym ciałem brata, udał się na zajęcia szkolne. Po powrocie do domu przeniósł martwe ciało brata do innego z pomieszczeń. Dzień później wyrzucił zwłoki i utopił, po pewnym czasie coś w nim pękło i opowiedział rodzicom o całym zdarzeniu.

Oskarżony przyznał się do zarzucanego mu czynu i zdał relacje śledczym z sytuacji, która panowała przez dłuższy czas w jego rodzinnym domu. Psychologowie i Psychiatrzy wykluczyli chorobe psychiczną i niedorozwój umysłowy u chłopaka.

– Natomiast w chwili popełnienia zarzucanego mu czynu miał w stopniu znacznym ograniczoną zdolność do pokierowania swoim postępowaniem, uwarunkowanego długotrwałą frustracją potrzeby bezpieczeństwa–dodaje Węglarowicz-Makowska.

Nieletniemu grozi od 8 do 25 lat za kratkami więzienia, albowiem może on liczyć na nadzwyczajne złagodzenie kary przez sąd ze względu na młody wiek i ograniczoną poczytalność w trakcie zdarzenia.

One Response

  1. czasami nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że najbliższa rodzina może zadać nam tyle bólu i cierpienia. Przykre…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *