Informacje KRONIKA POLICYJNA z kraju

Nastoletni chłopak utonął podczas zajęć na basenie – kto jest winny tej tragedii?

W sobotę 10 lutego na basenie w Rybniku tuż pod okiem ratowników zmarł 14-latek. Prokuratura bada możliwe przyczyny tragedii oraz tego, czy ratownicy WOPR dopilnowali swoich obowiązków. Wiele mogą wyjaśnić wyniki sekcji zwłok 14-latka.

Nastoletni chłopak utonął podczas zajęć na basenie – kto jest winny tej tragedii?

W sobotę po południu doszło do tragedii na terenie krytego basenu, należącego do Miejskiego Ośrodka Sporu i Rekreacji w Rybniku. W godzinach popołudniowych na pływalni odbywała się impreza zamknięta – były to zawody dla ratowników wodnych. Z nieznanych do tej pory przyczyn na strzeżonym basenie wśród wielu gapiów i innych uczestników zawodów utonął 14-letni chłopak. Był nie tylko jednym z uczestników zawodów, ale również sam został w styczniu 2018 młodszym ratownikiem WOPR. Znajomi mówią o nim, że świetnie pływał, i od 10 roku życia zdobywał w tej dziedzinie sportu wiele medali, dlatego nikt nie potrafi przyjąć do wiadomości dlaczego zdarzyła się ta tragedia.

14-latek zmarł podczas bicia rekordu?

Nieoficjalne wiadomości które docierają do mediów, mówią że nastolatek zmarł podczas bicia rekordu pływania pod wodą. Jak na razie sprawę bada prokuratura i nie ma żadnych pewnych informacji odnośnie okoliczności i przyczyn zdarzenia. Bardzo prawdopodobnym jest, że chłopiec nie został wyciągnięty na brzeg odpowiednio szybko, mimo że dryfował na płytkiej wodzie, o czym zaświadczają świadkowie zdarzenia. Ratownicy mogli go po prostu nie zauważyć, szczególnie że słońce odbijające się w wodzie mogło ograniczać widoczność. Osoba potrafiąca świetnie pływać być może nie przykuwała odpowiedniej uwagi ratowników. Nie jest to jednak żaden argument na usprawiedliwienie znajdujących się na krytej pływali ratowników wodnych. Po wyciągnięciu z wody 14-letni Władysław był długo reanimowany, jednak nie udało się przywrócić jego funkcji życiowych, a przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon. Na pływalni pojawiła się policja i prokurator, który zlecił wykonanie sekcji zwłok – za kilka dni po otrzymaniu jej wyników będzie można poznać przyczynę tragedii.

W sprawie zatrzymano ratowników z rybnickiego basenu

Jak na razie prokuratura zarządziła dozór policyjny dwójki ratowników, którzy znajdowali się w czasie wypadku na basenie i pełnili tam dozór nad pływakami – jest to 28-letnia kobieta oraz 43-letni mężczyzna. Postawiono im zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci, za co może im grozić nawet do 5 lat więzienia. Na krytej pływalni w Rybniku zamontowany jest monitoring – analiza jego zapisów pozwoli na poznanie mechanizmu wypadku, a także zachowania ratowników w tym czasie. Wszystkich dziwi sytuacja, w której na basenie strzeżonym tonie chłopak w otoczeniu ratowników WOPR – taka sytuacja wręcz nie miała prawa się zdarzyć. Jak na razie sprawa będzie badana pod kątem przyczyny śmierci chłopaka, a także tego, czy na basenie zostały zachowane niezbędne zasady bezpieczeństwa. Jak na razie prokuratura nie wyklucza możliwości udziału w zdarzeniu osób trzecich.

One Response

  1. No i niech ustalają przyczyny wypadku… Szkoda tego nastolatka, całe życie było przed nim… Tragedia…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *