Informacje KRONIKA POLICYJNA z kraju

Tragedia w Sosnowcu! Zawaliła się część kamienicy – starsza kobieta zginęła na miejscu!

Pomimo szybkiej akcji ratowniczej, nie udało się uratować 78-letniej kobiety, której ciało odnaleziono wśród gruzów po zawalonym wczoraj wieczorem pionie kamienicy. Starszy mężczyzna został przewieziony do szpitala.

 

Polska Agencja Prasowa późnym wieczorem otrzymała informację od podinspektora policji w Sosnowcu – Mariusza Łabędzkiego, dotyczącą odnalezienia ciała osiemdziesięciolatki. Wiadomość ta niemal natychmiast została potwierdzona przez panią Anetę Gołębiowską – rzeczniczkę straży pożarnej województwa Śląskiego.

Słychać było wielki huk!

Jak relacjonują świadkowie, wieczorem, około godziny dwudziestej, ogromny huk wypełnił ulicę Tylną w Sosnowcu. Przy numerze dwunastym zawaliła się cała środkowa część budynku. Pion obejmował parter i pierwsze piętro. Wszystko wskazuje na wybuch butli z gazem.

Natychmiastowa akcja ratunkowa

Na miejscu wybuchu, w krótkim czasie, pojawiły się jednostki ratunkowe. Spod gruzów, około godziny dwudziestej pierwszej, udało się wyciągnąć żywego, przytomnego mężczyznę, w wieku około osiemdziesięciu lat.  Natychmiast przetransportowano go do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich.

Mariusz Łabędzki, podinspektor sosnowieckiej policji, powiedział, że stan mężczyzny pozwala na wysnucie wniosków dotyczących prawdopodobnego wybuchu butli z gazem. Ma on poparzenia drugiego i trzeciego stopnia na większości ciała.

W celu odnalezienia żony starszego mężczyzny, na miejscu stawiło się około siedemdziesięciu strażaków w całego regionu. Akcja poszukiwawcza była o tyle utrudniona, że gruzowisko trzeba było przegrzebywać ręcznie. Rzeczniczka straży pożarnej na Śląsku – Aneta Gołębiowska – powiedziała, że działania te wymuszone były przez mało stabilną konstrukcję, która uniemożliwiała użycie w poszukiwaniach ciężkiego sprzętu. Wymagała natomiast ogromnej ostrożności i wyczucia.

Aby można było w ogóle przystąpić do akcji ratunkowej, pozostałości budynku wymagały odpowiedniego zabezpieczenia. Polegało to na ustabilizowaniu bocznych ścian, które pozostały uszkodzone.

Istnieje prawdopodobieństwo, że wybuch zastał starszą kobietę w kuchni.

Pomimo wcześniejszej obecności psów tropiących na miejscu, nie udało się jednoznacznie ustalić miejsca, w którym znajdować by się mogła siedemdziesięcioośmiolatka.

Dopiero późną nocą strażakom udało się dotrzeć do poszkodowanej. Niestety nie udało się kobiety uratować.

Dla strażaków odnalezienie poszkodowanych to tylko niewielki fragment całej akcji – zajęli się także odgruzowaniem terenu i zabezpieczeniem pozostałości budynku, które również w tym momencie grożą zawaleniem.

 

Nie tylko starsze małżeństwo ucierpiało w wybuchu

Przy ulicy Tylnej zawalił się środkowy pion kamienicy, którą zamieszkiwało najbardziej poszkodowane małżeństwo. Konstrukcja całego budynku została jednak uszkodzona podczas wybuchu, co dla kilkunastu osób oznaczało przymusowe opuszczenie miejsca zamieszkania. Znaleźli schronienie u rodzin, a także w miejscach udostępnionych przez władze miasta.

Jarosław Wieczorek – Wojewoda Śląski – po przyjeździe na miejsce tragedii, udzielił gwarancji wszystkim poszkodowanym, że zostanie im zapewniony dach nad głową. Oczywiście decyzja odnośnie ewentualnego powrotu do mieszkań osób ewakuowanych, pozostaje w kompetencjach inspektora nadzoru budowlanego.

źródło TVN24

One Response

  1. Współczuję rodzinie. To musiało być straszne. Przerażenie mieszkańców na pewno było ogromne…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *