Sport

Kowalczyk kontra astma.

Justyna Kowalczyk staje do walki o kolejne medale olimpijskie. Jednak oprócz walki z samą sobą czeka ją walka z lekami na astmę.

 

Zimowe Igrzyska Olimpijskie to niewątpliwie jedno z ważniejszych wydarzeń sportowych tego roku. Już niebawem ceremonia otwarcia w południowokoreańskim Pjongczangu, a potem wielkie, sportowe emocje. O naszych medalowych szansach mówi się sporo głównie pod adresem skoczków narciarskich, którzy niewątpliwie należą do światowej czołówki zarówno indywidualnie, jak i w drużynie. Przed tegoroczną olimpiadą mniej mówi się o szansach na medal dla Justyny Kowalczyk. Pamiętamy dobrze czasy, kiedy to cały świat zachwycał się walką zawodniczki z Kasiny Wielkiej z Norweżką Marit Bjoergen. Czy Korea okaże się szczęśliwa dla naszej Królowej Nart?

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że będzie o to niezwykle ciężko. Justyna Kowalczyk od jakiegoś czasu szuka odpowiedniej formy, która pozwoli jej znowu stawać do walki z najlepszymi. Jak wiadomo, styl dowolny nigdy nie był mocną stroną naszej biegaczki, jednak od niedawna, również w „klasyku” Kowalczyk ma niewiele do powiedzenia. Patrząc przez pryzmat tego, że całkiem niedawno zawodem dla kibiców było miejsce poza podium, szokującym jest fakt, że aktualnie cieszymy się z miejsca w pierwszej dziesiątce.

Jest też inny aspekt rywalizacji, niestety ten nie ma nic wspólnego z tą najpiękniejszą, czysto sportowo rywalizacją. Już od jakiegoś czasu w mediach mówi się o ciężkiej przypadłości większości reprezentantów Norwegii, jaką jest astma. Wszyscy wiedzą, że stosowane w jej leczeniu leki poprawiają wydolność organizmu, ale jeśli środek jest przepisany przez lekarza, a nie występuje na liście środków zakazanych, to nic nie można zrobić. Reprezentacja Norwegii jest tak bardzo dotknięta tą chorobą, że dla 109-osobowej reprezentacji swojego kraju, sztab medyczny zabrał do Korei 6240 porcji sześciu różnych lekarstw na astmę. Myślę, że można zaryzykować stwierdzenie, że wszystkie inne reprezentacje razem wzięte nie pobiją tej jakże pokaźniej ilości medykamentów. Ale cóż, choroba nie wybiera.

Pozostaje więc mieć nadzieję, że Justyna Kowalczyk na Igrzyska Olimpijskie w południowokoreańskim Pjongczangu przygotowała najwyższą możliwą formę i przy odrobinie szczęścia uda jej się nawiązać walkę z walczącymi z chorobą reprezentantkami Norwegii.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o