Informacje Sport

Szykuje się pierwsza afera na Igrzyskach Olimpijskich

Kolejna afera z udziałem norweskiej kadry biegaczy narciarskich. Szwedzkie media oskarżają znów o doping.

Za każdym razem Igrzyska Zimowe budzą sporo emocji – zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych. Jak najlepiej uprzykrzyć życie rywalowi? Najłatwiej oskarżyć ich w mediach szerokiego zasięgu o doping. Tak właśnie uczyniła Szwedzka telewizja, podając informacje o rzekomym dopingu wśród reprezentacji Norwegii. To już nie pierwsze takie oskarżenie wystosowane w Norwegów. Fakt ten potęguje również informacja podana przez kadrę norweską jakoby zabrali spory zapas leków na astmę – aż 6 tysięcy dawek. Jest to jedyny kraj aż tak obficie wyposażony w środki medyczne. Przypomnijmy sobie sytuację, w której to reprezentantka Norwegii Marit Bjoergen została oskarżona o zażywanie niedozwolonych środków dopingujących, co w efekcie okazało się właśnie lekami na astmę, które mogły mieć podobny skład.

SVT ukazała dokument, który pokazuje realia norweskich biegaczy – wynika z niego jasno, że często korzystają z niedozwolonych środków. Wielu medalistów norweskich niekorzystnie wypadało w badaniach, które wśród odbiorców kreowały mieszane uczucia. Nie wymieniono, jednak żadnego zawodnika z imienia i nazwiska, który rzekomo stosowałby doping. Biegaczka Marit Bjoergen jasno podkreśla, że zarówno ona jak i jej towarzysze Igrzysk Olimpijskich nie mają nic do ukrycia.

Wyniki zawodników, których podejrzewano o doping wywołują skrajne emocje. Jak podaje Szwedzka telewizja współpracowali oni z innymi podmiotami podczas realizacji dokumentu, między innymi z telewizją ARD. Konsultując sprawę z ekspertami podkreślali oni jasno fakt, iż podejrzane wyniki mogą okazać się dziełem przypadku jednak nie na taką skalę. Zdarza się to rzekomo rzadko, a w przypadku Norwegów zdecydowanie zbyt często. Dodatkowo zastanawiającym jest fakt występowania Astmy wśród tylu zawodników i konieczność stosowania specjalistycznych leków, które budzą tyle kontrowersji. Jak wynika z dokumentu aż 70% Norwegów, którzy wygrywali w Igrzyskach Olimpijskich stosują leki na astmę.

SVT opierała się na wynikach testów sporej liczby zawodników, w których to aż 70 medalistów sugerowały stosowanie środków dopingujących i manipulację ze strony kadry.
Dokument opierał się nie tylko na przeprowadzonych testach, ale również wypowiedziach lekarzy, pracujących dla Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego oraz Światowej Agencji Antydopingowej, którzy uważają, że Norwegowie stosują doping i kłamią wszystkim w żywe oczy. To oszuści.

Kadra Norweska nie siedzi jednak cicho – reagują w sposób błyskawiczny lecz zdystansowany. Espen Graff broni swoich zawodników. Twierdzi, że próbują walczyć z oczernianiem i bezpodstawnym oskarżaniem biegaczy narciarskich, którzy jego zdaniem zasługują w pełni na zwycięstwo. Norwescy biegacze nie mają łatwo, co chwile oskarżani są o zażywanie środków dopingujących.

Faworytka Norwegii Marit Bjoergen wypowiedziała się na konferencji w Pjongczangu, że media – zwłaszcza od konkurencji stale podgrzewają atmosferę, co może niekorzystnie wpłynąć na wizerunek zawodników, jednak oni nie mogą nic z tym zrobić. Podkreśla jednak ponownie, że zawodnicy Norwescy nie mają nic do ukrycia i nie korzystają z środków dopingujących i nie mają sobie nic do zarzucenia.

Przypomnijmy, że podczas tegorocznych Igrzysk Olimpijskich w Pjongczangu w biegach narciarskich udział bierze również reprezentacja Polski. O medal walczyć będzie nasza faworytka Justyna Kowalczyk, Sylwia Jaśkowiec, Martyna Galewicz, Ewelina Marcisz, oraz Maciej Staręga, Kamil i Dominik Bury.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *