Informacje Sport z kraju

Dyskryminowany Jan Ziobro?

Jakiś czas temu Jan Ziobro podjął decyzję o zawieszeniu kariery. O powodach takiej decyzji na bieżąco informuje za pomocą internetu, co wywołało niemałą burzę w środowisku narciarskim.

Skoki narciarskie w ostatnim czasie ponownie stały się dla Polaków, obok piłki nożnej sportem narodowym. Polscy skoczkowie znowu odnoszą imponujące sukcesy, a już wkrótce rozpoczną walkę na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich, na które pojechać mogło tylko pięciu z nich. Niestety, nie tylko sukcesami aktualnie żyją Polacy, bowiem głośno zrobiło się o Janie Ziobro, który postanowił zawiesić karierę, a jako powód podaje dyskryminację.

Kim jest Jan Ziobro? Możliwe, że nie wszyscy Polacy o nim słyszeli. Fanom skoków narciarskich jest znany przede wszystkim z brązowego medalu w drużynie na Mistrzostwach Świata w 2015 roku oraz z pierwszego i trzeciego miejsca w zawodach Pucharu Świata w Engelbergu w 2013 roku. Niestety, w ostatnim czasie skoczek nie odnosił większych sukcesów i nie znalazł się w kadrze A na sezon 2017/2018. Jakiś czas temu skoczek poinformował o zakończeniu kariery i nagrał kilka wideo o powodach swojej decyzji. Filmiki szybko stały się hitem internetu i inspiracją do wielu memów. Czy jednak właśnie w taki sposób powinno się załatwiać tego typu sprawy?

Na początku Jan Ziobro twierdził po prostu, że jest pomijany, poniżany i dyskryminowany. W filmach podał kilka przykładów owej dyskryminacji. Twierdzi, że nie był powoływany na zawody, chociaż słabsi od niego skoczkowie takie powołanie otrzymywali. Zawodnik uznał także, że takie zachowanie wobec niego wynika przede wszystkim z tego, iż kilka lat temu ośmielił się skrytykować Łukasza Kruczka oraz sytuację panującą w kadrach. Kiedy na jego zarzuty zaczął odpowiadać między innymi Adam Małysz, Ziobro nagrał kolejny film, w którym grozi Małyszowi oraz innym działaczom, że powie coś, czego by nie chcieli. Ostatecznie jednak nic takiego się nie stało. PZN twierdzi, że zawodnik nie zgłaszał wcześniej problemów, a sam zaniedbywał treningi. Gdzie tkwi prawda? Całkiem możliwe, że ktoś Ziobry nie lubił. Nie zawsze powołanie do kadry czy też na zawody otrzymują ci, którzy faktycznie są najlepsi, ale może nie zawsze łatwo jest zdecydować, kto powinien je otrzymać? Poza tym tego typu spraw nie załatwia się za pomocą filmików publikowanych w internecie. W ten sposób Ziobro zyskał co prawda rozgłos, ale bardzo naraził się wielu kibicom, skoczkom oraz osobom związanym ze skokami narciarskimi. Nikt nie chce w kadrze kogoś, kto zamiast rzeczowo załatwiać sprawy, woli siać burzę w internecie. W ten sposób ciężko jest osiągnąć porozumienie z osobami decyzyjnymi oraz być traktowanym z szacunkiem. Zarzuty wobec Adama Małysza również mogą nie przynieść Janowi Ziobrze nic dobrego.

Dlaczego zawodnik zachowuje się w ten sposób? Najgorsza wersja zakłada, że wykorzystał popularność skokóworaz nadchodzące igrzyska, aby zaistnieć w inny sposób niż ten sportowy. Z drugiej jednak strony możliwe, iż Ziobro nie potrafi załatwić sprawy w inny sposób i desperacko szuka pomocy w internecie. Oczywiście nie można uznać, że problem nie istnieje. Całkiem możliwe, że zawodnik rzeczywiście był pomijany. Pytanie tylko, czy to czasem nie z jego winy? A jeśli nie, to dlaczego nie zgłaszał problemu? Trener Stefan Horngacher podobno wyraził chęć rozmowy i jest skłonny dać zawodnikowi szansę. Czy Ziobro z niej skorzysta? Czas pokaże.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *