Informacje z kraju

Ciekawe zachowanie kierowcy, który przemierza trzy tysiące kilometrów samochodem po wypadku.

Jest duże prawdopodobieństwo, że to waśnie Polak postanowił przemierzyć drogę z Hiszpanii do Polski samochodem, który nadawał się właściwie na złom. Policja była lekko zdziwiona tym co zobaczyła.

Jeden z kierowców po bardzo poważnym wypadku postanowił tym samym samochodem wrócić do kraju. Co należy tutaj podkreślić to fakt, że jemu samemu nie stało nic aż tak strasznego, aby nie mógł przemierzyć trasy z Hiszpanii do Polski mocno uszkodzonym samochodem Renault Maser. Sam kierowca był, jak widać w bardzo dobrym humorze i postanowił sobie zadrwić ze wszystkiego i totalnie zepsutym autem ruszył ze stolicy Hiszpanii do Polski.

Oczywiste przecież było to, że gdzieś po drodze przez tę całą masę kilometrów, prędzej czy później napotka policje. I tak się dokładnie stało, że w Nawarze to ciekawe zjawisko zobaczyli właśnie policjanci, którzy z całą pewnością byli bardzo zdziwieni. Sam kierowca bez skrupułów i bez żadnego zastanowienia się nad samym sobą oznajmił policji, że udaje się aż do Polski.

Kierowca bez przedniej szyby ze zgniecionymi drzwiami i całym szeregiem różnych dramatycznych uszkodzeń samochodu, nie planował naprawić go po drodze. No jednak w Polsce jest zdecydowanie tańsza naprawa, więc mężczyzna postanowił zaoszczędzić i przemierzyć tą ruiną trzy tysiące kilometrów.

Pomysł na tańszą naprawę samochodu był nawet niezły tylko niezgodny z prawem, o czym Pan kierowca już nie pomyślał, albo postanowił tę myśl delikatnie zlekceważyć. Wyraźnie częściowo plan naszego kierowcy się powiódł, udało się przejechać setki kilometrów, po których dopiero został zatrzymany i ukarany. I tutaj pewnie się zastanawiacie, jaką karę poniósł nasz bohater. Otóż kierowca dostał 500 euro kary i zakaz dalszego poruszania się pojazdem. Oczywiście mogło być tak, że kierowca nie był Polakiem, ale cała historia przekonuje jednak do tego, że był to właśnie Polak z krwi i kości.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o