Informacje z kraju

Premier Mateusz Morawiecki wygłosił orędzie. Co dalej z stosunkami Polska-Izrael?

Orędzie premiera wywołało prawdziwą lawinę w internecie. Nowelizacja ustawy o IPN nadal budzi skrajne emocje wśród mediów na całym świecie. Jak zmiany komentuje sam premier?

Świadkami dość niecodziennej sytuacji byli wczoraj wszyscy widzowie decydujący się na obejrzenie wieczornego filmu na antenie Polsatu. Około godziny 21:00 film został przerwany, a na ekranie pojawił się premier Mateusz Morawiecki. Wygłosił on specjalnie orędzie dotyczące nowelizowanej ustawy o IPN oraz kłamstwa oświęcimskiego. Wystąpienie premiera Mateusza Morawieckiego pojawiło się także na popularnym w serwisie internetowym Twitter oraz antenie TVP, jednak zdecydowanie wcześniej niż na antenie Polsatu.

” Służby KPRM zdążyły wrzucić na czas orędzie premiera na Twittera i do TVP, ale już nie udostępniły TVN 24 i Polsat News, które zapowiadały oczekiwane orędzie na swoich antenach. Mało to profesjonalne. ” – skomentował całą sytuację Jacek Nizinkiewicz z ” Rzeczpospolitej”.

Jak możemy przeczytać w komentarzach na Twitterze wystąpienie premiera Mateusza Morawieckiego podzieliło Polaków na dwa obozy. Jedni określają orędzie jako bardzo słabe, banalne, źle napisane i katastrofalnie odczytane. Twierdzą, że nowy wizerunek władzy przedstawił się bardzo kiepsko. Do tego obozu należy między innymi znany publicysta i redaktor naczelny “Newsweeka” Tomasz Lis. W drugim obozie o odmiennym zdaniu znalazł się między innymi Bartosz Węglarczyk z portalu internetowego Onet, który określił orędzie jako bardzo dobre wystąpienie wyjaśniające wiele kontrowersyjnych kwestii. Widzowie, którzy zobaczyli orędzie premiera Mateusza Morawieckiego na antenie Polsatu na samym jego początku byli przerażeni, ponieważ odebrali je jako ogłoszenie stanu wojennego.

W swoim wystąpieniu premier Mateusz Morawiecki już na samym wstępie mówił, że naród nasz został naznaczony ogromnym cierpieniem podczas II wojny światowej o czym nie wolno zapominać. Podkreślił, że śmierć i cierpienie w niemieckich nazistowskich obozach koncentracyjnych dotyczyło nie tylko Żydów, ale także Polaków oraz wielu innych narodów. Kłamstwo Oświęcimskie określił jako nie tylko negowanie niemieckich zbrodni, ale także sposób fałszowania historii, z którym rząd chce walczyć w każdej postaci. Wyjaśniał także, że nowelizacja ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej była konsultowana z przedstawicielami Izraela już od półtora roku oraz przypomniał, że Polska nie jest jedynym krajem, w którym ścigane są wszelkie przejawy negowania Holokaustu. Walkę z nieprawdziwymi twierdzeniami o udziale państwa polskiego w niemieckiej machinie zbrodni określił jako niezbędną oraz, że szerzenie prawdy o Holokauście jest zadaniem nie tylko Polski, a także Izraela. Mocno podkreślił, że w czasach w których świat znów zmaga się z problemem antysemityzmu, polski rząd daje do zrozumienia, że nie ma u nas miejsca na nienawiść i zakłamywanie historii.

Orędzie wygłoszone zostało prawdopodobnie z powodu narastającego kryzysu w relacjach Polska – Izrael. Zapoczątkowała go, przegłosowana w miniony piątek, zmiana w ustawie o Instytucie Pamięci Narodowej mówiąca, że każdy kto publicznie i wbrew faktom będzie przepisywał państwu lub narodowi polskiemu udział lub współudział w zbrodniach popełnionych przez Trzecią Rzeszę będzie ścigany. W początkowych założeniach chodziło tylko i wyłącznie o karanie za użycie sformułowania ” polskie obozy śmierci “, jednak Sejm zdecydował się na większe uogólnienie tego przepisu. Dość mocno nie spodobało się to władzom Izraela i spowodowało załamanie się kontaktów dyplomatycznych na linii Warszawa – Tel Awiw. Na nowelizację ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej ostro zareagował także Departament Stanu USA, który protestował przed jej przegłosowaniem przez Senat co i tak nastąpiło w środę późno w nocy.

Tuż po w swoim wystąpieniu premier Mateusz Morawiecki udzielił wyczerpującego wywiadu, w którym rozwinął tematy poruszane w orędziu. Podkreślił w nim, że wiceministrowie sprawiedliwości przez ostatnie półtora roku wielokrotnie spotykali się i konsultowali planowane zmiany w ustawie z panią ambasador Izraela. Według relacji premiera Mateusza Morawieckiego nie miała ona żadnych uwag co do zmian w ustawie oraz wielokrotnie potwierdzała, że kierunek zmian jest akceptowany przez Izrael. Premier wyraził głębokie zaskoczenie reakcją Izraela, a nawet zaznaczył, że na specjalną ich prośbę Ministerstwo uwzględniło ich postulat, w którym była mowa, że badania naukowe, pracę historyków i artystyczne są wyłączone spod tej ustawy. Ma to zapewnić pełną swobodę wypowiadania się w tej kwestii, a jednocześnie zapobiegać kłamliwym stwierdzeniem, takim jak sformułowanie ” polskie obozy zagłady “. Premier Mateusz Morawiecki skomentował także opinie, które mówiły, że nie chodzi o żadną ustawę o IPN tylko o ustawę reprywatyzacyjną.

” Nie wiem, czy łączenie tych tematów jest uprawnione. Dzisiaj koncentrujemy się na wyjaśnieniu naszym partnerom izraelskim i amerykańskim intencji tej ustawy i z całą mocą podkreślam, że w najmniejszym stopniu nie narusza ona wolności wypowiadania się, wolności słowa, swobody badań naukowych czy stwierdzeń dotyczących indywidualnych zbrodni, które miały miejsce w czasie II Wojny Światowej pod okupacją niemiecką. ” – powiedział premier Mateusz Morawiecki.

Wypomniał także stronie izraelskiej słowa ich byłego Ministra Finansów Yar Lapid’a, który podczas uchwalania zmiany w ustawie o Instytucie Pamięci Narodowej otwarcie i publicznie napisał, że ” były polskie obozy śmierci i żadna ustawa tego nie zmieni “. Te krzywdzące kłamstwo powielała także dziennikarka ” Jerusalem Post ” Lahav Harkov. Premier określił ich słowa jako ” policzek wymierzony w twarz wszystkich pomordowanych w czasie II wojny światowej “. Przypomniał także, że ” załoga obozu Auschwitz liczyła w sumie 8500 strażników i funkcyjnych wśród, których nie było nikogo o polskim nazwisku “.

W wywiadzie, którego udzielił premier Mateusz Morawiecki oberwało się także poprzednim władzom, które według niego nagminnie kapitulowały w walce o dobre imię Polski za granicą. Wspomniał, że Izrael od dawna prowadzi twardą politykę historyczną, którą my jako państwo i naród mocno zaniedbaliśmy, a nawet przez długie lata uprawialiśmy tak zwaną pedagogikę wstydu, czyli prowadziliśmy coś dokładnie odwrotnego niż powinniśmy. Podkreślił, że po długich latach zaniedbań ,jesteśmy zmuszeni prowadzić szeroko zakrojoną akcję informacyjną na całym świecie, aby uniknąć zakłamanych informacji i oskarżeń.

Szef rządu zapytany został także czy Polska nadal ma bardzo dobre relacje z Izraelem. Premier Mateusz Morawiecki odpowiedział – ” Chcę wierzyć, że mamy. Wielu przedstawicieli Izraela dopuszcza się uogólniania, na które my się zgodzić nie możemy, ale jest także wielu przyjaciół Polski, którzy rozumieją całą krzywdę sformułowań ” polskie obozy śmierci. Muszą brać pod uwagę, że Polskie Państwo Podziemne, największe państwo podziemne w historii świata, wydawało wyroki śmierci na szmalcowników, na morderców Żydów. ”

Krótki komentarz premier Mateusz Morawiecki dodał także do niedawnej wypowiedzi Donalda Tuska na serwisie internetowym Twitter, który napisał: ” Kto rozpowszechnia kłamliwe sformułowanie o ” polskich obozach ” szkodzi dobremu imieniu i interesom Polski. Autorzy ustawy promowali to podłe oszczerstwo na cały świat, skutecznie jak nikt dotąd. “. Szef rządu powiedział, że Donald Tusk jest dorosły i sam pracuje na swój wizerunek wśród Rodaków, jednak w odróżnieniu od jego rządów, aktualnie rządzący nie zamierzają unikać negowania kłamliwych i krzywdzących Polskę stwierdzeń. Wspomniał także, że nawet nieprzyjazne nam międzynarodowe media, informują teraz, że ” polskie obozy zagłady ” to niewłaściwe sformułowanie, więc pierwsze efekty szeroko zakrojonej akcji rządu są już widoczne.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o