Informacje z kraju

Zarabianie na zdesperowanych kibicach

Wejściówki na zawody skoków narciarskich w Zakopanem co roku rozchodzą się w ekspresowym tempie. Niestety, prowadzi to do licznych oszustw i odsprzedaży wejściówek nawet za kilkaset złotych.

Ostatnie dwa sezony Pucharu Świata w skokach narciarskich znów są bardzo owocne. Nic zatem dziwnego w tym, iż ogromną popularnością cieszyły się tegoroczne zawody na Wielkiej Krokwi w Zakopanem. 27 stycznia odbył się konkurs drużynowy, a dzień później miały miejsce zmagania indywidualne. Dużo emocji, piękne górskie widoki, świetna atmosfera i… bilety, które stały się przedmiotem licznych oszustw.

Do sprzedaży bilety na skoki narciarskie w Zakopanem weszły w sierpniu, czyli prawie pół rou przed zawodami. Wejściówki na zwykłe sektory stojące kosztowały 70 oraz 80 zł. Sektor siedzący oraz vipowski kosztowały kolejno 250 i 500 zł. Organizatorzy każdego dnia chcieli przyjąć na skoczni około 25 tysięcy osób. Bilety rozeszły się bardzo szybko i już w listopadzie kupić można było dosłownie ostatnie. Zdesperowani kibice liczyli na to, że ktoś odsprzeda im wejściówki i niestety stało się to pożywką dla osób chcących się wzbogacić na fanach skoków narciarskich. Problem ten pojawiał się już w poprzednich latach, ale z roku na rok się nasila.

Tak zwane “koniki” kupowały hurtem bilety na zawody, a potem sprzedawały je, oferując bardzo wysokie ceny. Początkowo było to około 100-150 zł za bilety warte 70 i 80 zł, ale ceny cały czas rosły. W styczniu wejściówki można było odkupić nawet za kilkaset złotych. Zdesperowani kibice byli w stanie zapłacić naprawdę wiele, aby zobaczyć zawody w Zakopanem, a przez to sporo osób całkiem nieźle się wzbogaciło. Bilety od koników można było nabyć nie tylko przez internet, ale również na miejscu, nawet na kilka minut przed rozpoczęciem zawodów. Tego typu sytuacje w ogóle nie powinny mieć miejsca. Dlaczego sprzedawanie czegoś po wyższej cenie niż ustalona odgórnie nie jest karane? Poza tym hurtowe kupowanie biletów prowadzi do szybkiego wyczerpania ich puli i właśnie przez to kibice nie mogą zakupić ich w ustawowej cenie. Problemem jest też to, że w ten sposób wiele wejściówek zwyczajnie się marnuje, bowiem konikom nie udaje się sprzedać wszystkich biletów. Nie są oni jednak wcale na tym stratni, wliczają w swój “biznesplan” to, iż nie sprzedadzą wszystkiego. Tymczasem ktoś mógłby właśnie oglądać zawody… Czasami dochodzi do jeszcze gorszych sytuacji, bowiem zdarzają się zwyczajne oszustwa i naiwni kibice otrzymują fałszywe wejściówki.

Miejmy nadzieję, że w końcu ktoś dostrzeże ten problem i spróbuje walczyć z tego typu oszustwami. Cieszmy się pięknem sportu i wspólnego kibicowania bez szukania okazji do nieetycznego zysku!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *