Connect with us

Published

on

Jednym z najbardziej zagadkowych przekazów w średniowiecznym piśmiennictwie jest Summa de confessionis discretione (Podręcznik dobrej spowiedzi świętej) brata Rudolfa z Rud, która zyskała miano Katalogu magii Rudolfa z uwagi na przytoczone w niej 53 magiczne przepisy. Oryginalny tytuł rękopisu brzmi Summa de confessionis discretione. – Evangelia dominicalia cum orationibus brevibus, pierwszy człon nazwy oznacza w tłumaczeniu Traktat o tajemnicy spowiedzi. Księga liczy 148 kart, na każdej z nich jest 31 wierszy tekstu. Zawartość treściowa Traktatu dzieli się na cztery księgi traktujące kolejno o: godności stanu kapłańskiego i należytym sprawowaniu sakramentów świętych (I), trzech pierwszych przykazaniach Dekalogu i grzechach przeciwko Bogu (II), siedmiu dalszych przykazaniach (III) oraz sakramencie pokuty (IV).


Określenie Katalog magii odnosi się tylko do księgi III i jej rozdziałów VIII-X (O bałwochwalstwie, które uprawiają kobiety przy czarodziejskich praktykach z dziećmi; O czarodziejskich praktykach dziewcząt i złych kobiet; O czarodziejskich praktykach do osiągnięcia szczęścia), gdzie Rudolf napisał m. in. Chcąc znać przyszłość jak Bóg, zważają na sny, wierzą w znaki, robią horoskopy z ognia, leją gorący ołów, aby zbadać losy ludzi. Rozdziały te napisane są w formie rad udzielanych przez doświadczonego spowiednika księdzu, który ma spowiadać ludność wiejską. Obeznany ze sztuką spowiedniczą narrator podpowiada młodemu księdzu pytania, które należy zadawać kobietom podczas sprawowania tego sakramentu. W Summie Rudolf spisał różne grzechy, dając przegląd guseł i zabobonów praktykowanych wśród ludności słowiańskiej. Zapewne nie znając miejscowego języka, a równocześnie będąc świadkiem owych praktyk, autor starał się je tłumaczyć porównując z sobie znanymi obyczajami rzymskimi, germańskimi i żydowskimi.

Rękopis odnaleziono w 1812 roku w bibliotece klasztoru Cystersów w Rudach, podczas przejmowania majątków kościelnych zarządzonego przez króla Prus w 1810 roku. Przed ogłoszeniem edyktu sekularyzacyjnego, dnia 25 października 1810 roku, Jan Gustaw Büsching obwieścił plan założenia Centralnej Biblioteki Śląskiej we Wrocławiu, późniejszej biblioteki uniwersyteckiej. Z Rud przywieziono do niej w pięciu dużych skrzyniach 478 książek drukowanych i 63 rękopisy, wśród których znajdowała się Summa de confessionis discretione mnicha Rudolfa.

Przedmiot dyskusji wśród uczonych stanowiło pochodzenie autora, miejsce powstania summy oraz etniczne oblicze obrzędowości, którą przedstawił brat Rudolf. W 1906 roku na łamach ukazał się artykuł Adolfa Franza, w którym autor uznał, że Rudolf nie był rudzkim cystersem, ale niemieckim franciszkaninem opisującym obrzędowość zachodnich kolonistów na Śląsku. W 1916 roku wyniki swoich badań opublikował z kolei Joseph Klapper, który uznał, że Summa na pewno nie powstała w Rudach, lecz stanowiła kopię starszego rękopisu zredagowanego w latach 1236-1250, który do Rud trafił za sprawą tajemniczego mnicha Rudolfa z Niemiec w okresie fundacji klasztoru, w II połowie XIII wieku. Klapper uważał, że Summa nie była jedynym tego typu dziełem na Śląsku i jej kopie krążyły po innych klasztorach, natomiast Rudolf opisał w niej obrzędowość i mentalność chłopstwa śląsko-turyngskiego. Hipoteza ta, nie pozbawiona podstaw, bowiem polskie klasztory masowo importowały wówczas z Zachodu święte księgi, stała się punktem wyjścia do analiz współczesnych naukowców.

W 1955 roku opublikowana została praca polskiego badacza Edwarda Karwota Katalog magii Rudolfa. Źródło etnograficzne XIII wieku, będąca obszernym studium na temat dzieła Rudolfa. Edward Karwot uznał Summę za tekst trzynastowieczny i był przekonany, że Rudolf znalazł się w Rudach krótko po fundacji klasztoru i tutaj napisał dzieło pomiędzy rokiem 1235 a 1250. Dokument fundacyjny opactwa datowany jest wprawdzie na październik 1258 roku, ale z tekstów źródłowych wynika, że już w 1223 roku w Rudzie przebywali cystersi. Różnicę tę Edward Karwot tłumaczył problemami formalnymi, z powodu których zatwierdzenie klasztoru nastąpiło 20 lat po faktycznym rozpoczęciu działalności. Edward Karwot przedstawił liczne dowody na wczesne powstanie rękopisu, skupiając się jednak na przesłankach kulturowych, tj. analizując i konfrontując rady mnicha z ustaleniami soborów Kościoła katolickiego. Potwierdzeniem tej tezy miało być również pismo, gotycka fraktura, które według Edwarda Karwota miało obowiązywać tylko w wieku XIII, co było jednak błędem, gdyż pismo to stosowano przynajmniej do wieku XV.
Odmienne ustalenia w 1977 roku podał również Stanisław Rybandt, autor jedynej monografii rudzkiego opactwa odnoszącej się do okresu średniowiecza, którego badania zmierzały przede wszystkim do ustalenia daty powstania rękopisu. Analiza faktury pisma i sposobów kreślenia tytulików doprowadziła go do wniosku, że rękopis pochodzi z XIV wieku. Podobny wynik dały oględziny tylnej i przedniej wyklejki, będących częścią nieznanego traktatu teologicznego, wskazujące na XIV wiek.

Badania na temat pochodzenia Summy, czasu jej powstania i mnicha Rudolfa przeprowadził również Krzysztof Bracha. Sięgając do ustaleń Adolfa Franza z początku XX wieku Krzysztof Bracha wskazał, że w tekst łaciński Summy wplecione są nazwy germańskich istot demonicznych, w tym Holdy, bogini znanej z niemieckiego piśmiennictwa średniowiecznego, personifikującej przeznaczenie, szczęście i dobrobyt, w którą wierzono w Hesji i Turyngii. Interesujące jest również użyte przez Rudolfa określenie stetewaldiu, które wskazuje na nawiązanie do szerokiej grupy germańskich, nocnych duchów, które bytowały w podziemnych czeluściach i gęstych zaroślach. Rudolf opisał zatem w Summie obecne w kulturze germańskiej zwyczaje i wątki, których treść sprowadzała się do wiary w demony, wyraźnie jednak oddzielając to, co wyczytał na ten temat u innych autorów, od tego, co sam usłyszał, nie ma zatem wątpliwości, że spisał znane z autopsji praktyki magiczne i obrzędowość ludności germańskiej. Wyjaśnieniem śląskiego rodowodu Summy może być jedynie przyjęcie założenia, że źródłem wiedzy mnicha był sakrament pokuty kolonistów niemieckich zasiedlających dorzecze górnej Odry od początku XIII wieku, u których stara pogańska obrzędowość utrwaliła się jako niezależny od nowej wiary system praktyk magicznych i zabobonów. Rudolf mógłby udokumentować szereg interesujących go pogańskich zjawisk, jednak w tym przypadku należałoby przyjąć, że redakcja Summy odbyła się z powodów czysto poznawczych, a takie założenie wydaje się mało prawdopodobne.

Istnieją również całkowicie różne teorie na temat zgromadzenia, do którego należał Rudolf. Summa poświęcona jest kapłaństwu i spowiedzi, którą propagowali wówczas dominikanie, bowiem do stosowanych przez nich form ewangelizacji należało kaznodziejstwo i spowiedź właśnie. Edward Karwot przytacza fragment jednego z kazań Rudolfa, w którym wskazuje on zło spowodowane konfliktami na linii papiestwo – cesarstwo. Radykalne poglądy i ekspresja pasowałyby do bożego psa, jak nazywano członków zakonu św. Dominika. W jednym z rozdziałów Rudolf miał ponadto zachęcać do oddawania czci św. Elżbiecie Węgierskiej, co byłoby kolejnym dowodem na to, że Rudolf mógł być dominikaninem. Wynikało to z faktu, że przedstawiciele tego zgromadzenia zabiegali o kanonizację Jadwigi Śląskiej, a jedną z metod było szerzenie kultu jej krewniaczki, właśnie św. Elżbiety.

Stanisław Rybandt zakwestionował pochodzenie Rudolfa i uznał, że twórcą Summy mógł być franciszkanin Rudolf z Biberach (Radulphus de Biberaco OM, około 1270-1326), mnich wywodzący się z pogranicza Szwabii i Turyngii, który często korzystał z pism św. Bernarda i długi czas przebywał w Strasburgu. Miasto to znajdowało się na trasie podróży opatów śląskich klasztorów cysterskich na zebrania kapituły generalnej w Cîteaux, którzy podczas podróży bardzo często nabywali rękopisy i tą właśnie drogą Summa mogła trafić do Rud, jednak nie wiadomo kiedy. Summę wspomina po raz pierwszy XVI-wieczny inwentarz rudzkiej książnicy jako rękopis zakupiony, co zdaniem Stanisława Rybandta przekreśla teorię o powstaniu tego tekstu właśnie tam. Jedynym faktem, który nie budził jego zdaniem żadnych zastrzeżeń, było to, że Rudolf był zakonnikiem, który w XIV wieku opisał obrzędy ludowe uważane przez kościół za grzeszne.

0 0 votes
Article Rating
Continue Reading
Click to comment
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

felietony

Jak naprawić przeciekający dach bez zmiany pokrycia?

Published

on

Jak naprawić przeciekający dach bez zmiany pokrycia?

Wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy, ale przeciekający dach nie zawsze wymaga zmiany całego pokrycia, tylko jego naprawy. Oczywiście jest to znacznie mniej kosztowne, a co najważniejsze można to zrobić w stosunkowo łatwy i szybki sposób. Nie potrzeba do tego specjalnych umiejętności, dlatego też powinien sobie z tym poradzić absolutnie każdy. Naprawa przeciekającego dachu nie jest, aż tak bardzo skomplikowanym zadaniem.

(więcej…)

0 0 votes
Article Rating
Continue Reading

Artykuł Miesiąca

Jaka będzie najlepsza farba do malowania liter na pomniku?

Published

on

Jaka będzie najlepsza farba do malowania liter na pomniku?

Dobór odpowiedniej farby do pomników, to bardzo ważna kwestia. Zależy Ci przecież na tym, aby zachowały kolor i jakość przez jak najdłuższy czas. Jeśli chcesz więc dowiedzieć się, w jaki rodzaj farb należy zainwestować, poniższy artykuł jest dla Ciebie idealny!

(więcej…)

0 0 votes
Article Rating
Continue Reading

felietony

Hieny atakują

Published

on

Hieny atakują

Potrącona przez samochód kobieta została przewieziona na Izbę Przyjęć szpitala. Przy jej łóżku pojawia się sympatyczny pan, który obiecuje załatwić wszelkie formalności i podsuwa do podpisu kilka stron dokumentów pisanych „maczkiem”.

(więcej…)

0 0 votes
Article Rating
Continue Reading

Popularne

Copyright © 2021 ale24.pl