Informacje KRONIKA POLICYJNA z kraju

Po wybuchu gazu zawalił się budynek – katastrofa budowalna w Mirsku na Dolnym Śląsku

Po wybuchu gazu zawalił się budynek – katastrofa budowlana w Mirsku na Dolnym Śląsku

25 stycznia tuż przed godziną 13 zawaliła się część kamienicy wielorodzinnej zlokalizowanej przy ulicy Mickiewicza 1 w Mirsku na Dolnym Śląsku. Rzecznik prasowy dolnośląskiej straży pożarnej informuje o dwóch osobach w ciężkim stanie i rannych wśród których znajduje się pięcioro dzieci. W sumie rannych w wyniku katastrofy zostało około 10 osób. Najmocniej poszkodowani mężczyźni zostali przetransportowani śmigłowcem do szpitali w Nowej Soli i we Wrocławiu. Na miejscu trwa akcja ratunkowa, a prawdziwe rozmiary tragedii do czasu jej zakończenia nie są znane.

14 jednostek straży pożarnej w akcji

Na miejscu pracuje 14 jednostek straży pożarnej, grupa chemiczna i techniczna, które niwelują skutki zdarzenia i starają się poznać jego przyczyny. W akcji biorą udział również ratownicy z psami wyszkolonymi do szukania ludzi znajdujących się pod gruzami. Jak na razie najbardziej prawdopodobną wersją okoliczności całego zdarzenia okazuje się wybuch butli z gazem. Również świadkowie twierdzą, że wybuchła butla z gazem, która była podłączana przez dwóch najbardziej rannych mężczyzn. Na taką wersję wskazują również ich obrażenia, jednak ostateczne ustalenie przyczyny wybuchu będzie należało do biegłych techników.

Kamienica nadaje się tylko do wyburzenia

Niestety, obecny na miejscu nadzór budowlany nie dopuści kamienicy do dalszego użytku, nadaje się ona jedynie do rozbiórki. Poszkodowane rodziny otrzymały już lokale zastępcze, jednak cały ich dobytek pozostał pod gruzami. Pod kątem ewentualnych uszkodzeń sprawdzane są również inne budynki, znajdujące się w najbliższej okolicy feralnej kamienicy. Runęła cała frontowa ściana kamienicy, stropy zwisają bez podparcia. Całe szczęście, że po zdarzeniu nie doszło do nagłego wybuchu pożaru. Wstępne przeszukiwania zwałowiska wskazały, że wszyscy mieszkańcy zdążyli uciec i pod gruzami nie ma żadnych ofiar. Akcja ratownicza będzie jednak trwała co najmniej do wieczora. Należy również zabezpieczyć teren samego gruzowiska jak i znajdującej się przed nim ulicy, na którą trafiły elementy konstrukcji budynku tuż po wybuchu. Całe szczęście, że nie ucierpiał żaden przechodzień.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *