felietony Historia z życia wzięta Informacje Kołobrzeg Poradnik Powiat kołobrzeski Relaks Rozmaitości Warto zobaczyć z Kołobrzegu zdrowie

Wakacje w Arce Kołobrzeg

Witam o to moje wspomnienie z wakacji w Kołobrzegu trochę zaskakujące gdyż to były ferie zimowe.
Zanim udałem się na upragnione ferie to zrobiłem małe zakupy buty lacoste kilka drogich koszul mustanga leee levisa


Na drugi dzień z Ojcem Wyjechaliśmy w trasę pierwszy postój stacja paliw. Tankujemy do pełna ja stawiam hot dogi i kawę i ruszamy w trasę do Kołobrzegu. W lesie najechaliśmy na dziurę opona tego nie wytrzymała wymuszony postój.
Ojciec szuka lewarka ja poszedłem na papierosa. Podchodzi do mnie tirówka pyta się mnie czy mam ochotę się zabawić odpowiadam jej stanowczo ze nie. Ona nie odpuszcza i mówi normalnie 100 za godzinę a dla ciebie przystojniaku 80 złotych masuje mnie ręka po klacie odpowiadam jej ze nie gaszę papierosa. Idę do ojca pomóc mu zmienić oponę. Jedziemy prosto do Arki po drodze opowiadam o zajściu w lesie ojciec zdziwiony ze nie skorzystałem ja przemilczałem. Jesteśmy na miejscu budka z ochroną mówią ze parking płatny Ojciec się wkurza i mówi ze on tylko na chwile po ostrej wymianie zdań udało się wjechać na chwile za darmo.

Wyciągam walizkę na kółkach i pędzę do recepcji
Płace odbieram klucze i pędzie do mojego pięknego Apartamentu z dużym łożem.
Chowam ubrania do szafy używam perfum układam włosy na żel i znikam na obiadokolacje.
Po Jedzeniu ide na drinka do lobby bar dostrzegam tam piękna młodą niewiastę Anitę proponuje mi drinki kolorowe z finlandią słucham jej rady czas mija ja pije drinki delektując się nimi plus próbując poderwać Anitę. Udaje mi się na tyle ze na drugi dzień chce sie ze mną umówić. Idę spać wypocząć przed ważnym dniem.

Następnego dnia budzę szykuje się standardowo rano na sportowo śniadanie i siłownia popołudniu obiad i wtedy przebieram się szykując się na spotkanie z Anitą. Zjawia się ona piękna brunetka z długimi włosami i dużymi pięknymi piersiami. Nasze spotkanie zaczynamy od spaceru rozmawiamy mija nam czas bardzo miło planujemy wieczór czas nam szybko mija. Udajemy się na kolacje przy świecach patrzymy sobie w oczy i rozmawiamy miło.

Wieczorem udajemy się do klubu tańczymy ostro przy muzyce klubowej zaczyna się od przypadkowego ocierania a kończy się na tańcu erotycznym dla par z całowaniem i ocieraniem. Po imprezie odprowadziłem anite do domu i namiętnie się z nią pożegnałem. 3 dzień minął mi na jedzeniu siłowni i wieczorem na miłej rozmowie w lobby z Anita. Czwarty dzień zapowiadał się na normalny dzień do południa taki był.

Ktoś puka do drzwi a to anita seksownie ubrana miała miniówkę bluzeczkę z dekoltem spędziliśmy miłe chwile całowanie pieszczoty i inne przyjemności łóżkowe o tym pisać nie będę. Piątego dnia musiałem już wyjeżdżać. Bardzo mile wspominam te wakacje. Pożegnałem się z anitą namiętnie ogarnął mnie smutek i nostalgia ale trudno musiałem się pogodzić z tym ze nie możemy być razem.

8 Responses

  1. Kolejny (chyba to już 4-5 pobyt) w Arka Medical Spa na przestrzeni ostatnich 10-ciu lat. LOKALIZACJA HOTELU SUPER ! na 10 gwiazdek, niestety ogólna jakość hotelu “dziadzieje” (niestety hotel się już bardzo postarzał od zbudowania go w latach 90-tych ub. stulecia). OBSŁUGA W RECEPCJI bez uśmiechu i sympatii do gości, pracujące tam panie sprawiają wrażenie, że pracują tam “za karę” lub “są na zesłaniu w karnej kolonii pracy”. Kiedyś na początku jak przyjeżdżałem do Arka bylem witany miło i miałem wrażenie, że bylem oczekiwanym gościem. Miesiąc temu jak przyjechałem do Arki stałem w długiej kolejce do recepcji, a wreszcie jak nadeszła moja kolej to odniosłem wrażenie, że nikomu na mnie nie zależy. ZABIEGI SANATORYJNO-REHABILITACYJNE SĄ SUPER – SUPER JEST TAKŻE OBSŁUGA I PANIE W RECEPCJI SPA (w odróżnieniu od pań w recepcji hotelowej). MENU POSIŁKÓW, ICH JAKOŚĆ BEZNADZIEJNA – PRZYPOMINA PÓŹNE CZASY GOMUŁKI WCZASÓW PRACOWNICZYCH. Pokoje czyste i minimalistycznie urządzone, TV niby jest ale nie wiadomo co to jest, ani naziemna cyfrowa ani satelitarna, kilka programów niemieckich i głównych kanałów mainstreamowych polskiej TV. NAJGORSZYM JEST ODCZUCIE, ŻE POLAKÓW TRAKTUJE SIĘ W ARCE JAKO OBYWATELI II KATEGORII, NIEMCÓW JEST DUŻO I SĄ NAJWAŻNIEJSI (chociaż panie z recepcji także się do nich zbytnio nie uśmiechają). PODSUMOWUJĄC, JAK NA 4 GWIAZDKI TO TROCHĘ ZA NISKI POZIOM OBSŁUGI I KOMFORTU, zdegradowałbym do hotelu 3 gwiazdkowego.

  2. Co do śniadania to tylko kawy nie można pić,obiady bez napoi tylko woda
    z cytryną.Personel super obsługa pokojowa też jestem zadowolony
    Jeszcze jeden problem z opłatą parkingową 15zł.i 25 zł trochę za dużo jak na Hotel 4* Parking od strony C’ bardzo ciasny dla ( Malucha)
    Po jednej i drugiej strony 3m zieleń można poszerzyć od strony drzew !

  3. Hotel znajduje się na samym końcu uzdrowiskowej części Kołobrzegu, co zapewnia zarazem względny spokój, jak i motywację do spacerów przez piękny park zdrojowy w kierunku mola i latarni. Przeciwny kierunek spacerów jest również atrakcyjny i daje możliwość podziwiania pięknych nadmorskich okolic, w tym rezerwatu. Plaża o krok, bogata oferta spa i piękne widoki na morze w części pokojów to niepodważalne atuty. Pokoje są zróżnicowane – w części C bardzo przestronne, w części D dużo mniejsze. Kuchnia, dawniej średnia, w ostatnich latach mocno się poprawiła. Dużo imprez, nie tylko potańcówki, ale też projekcje filmów i wydarzeń sportowych na dużym ekranie, zabawy dla dzieci. Z drugiej strony – jest to wielki hotel typu “kombinat turystyczny”, zdecydowanie nie dla osób lubiących miejsca bardziej kameralne i przytulne.

  4. Pokoje bardzo czyste i schludne. Bardzo ładna lokalizacja. Niestety nie że wszystkich okien jest szansa na ładny widok. Najgorzej wypada obsługa, która mam wrażenie odpowiada tylko na podstawowe potrzeby klientów słowami “tak” lub “nie”, nie wychodząc kompletnie ponad to. Drugi słaby punkt to jedzenie: bez smaku u bez wyrazu.

  5. Za zabiegi dala bym piątkę z plusem a robiących zabiegi nawet szostkę , rozrywaki super jedynie zastrzeszenia do stołowki baltica jak już podano poprzednio jedzenie monotonne dwa razy brakło ciemnego pieczywa pytajac czemu odpowiedziano ze w kuchni braklo lub ze piekarnia nie dowiozla , daje się zauważyc traktowanie pacjentów z NFZ iinaczej niz niemców , wrzątek podawany wczajniku poobijanym ( szkoda ze nie zrobilam fotki ) wszystko moze być cztero gwiazdkow oprocz stołowki.Byłam pierwszy i ostani raz w Arce

  6. Piękny obiekt, niestety wynajmowanie go przez NFZ na leczenie sanatoryjne jest raczej nieporozumieniem, a jeżeli już, to chyba dla podtrzymania lub poprawienia kondycji fizycznej a nie dolegliwości wynikających ze stanu zdrowia .Te zabiegi które serwowano w ramach sanatorium ocena na 4 , niedostępność całkowita masaży klasycznych w pakiecie sanatoryjnym . Duże zastrzeżenia do traktowania na stołówce baltica gości sanatoryjnych .Po wrzątek należało stać w kilkunastometrowych kolejkach do 2-3 podgrzewaczy i czekać na uzupełnianie ,skandalem było również serwowanie zupy, trzeba było stać w takich kolejkach w celu nabrania zupy do tylko dostępnych małych garnuszków /nie talerzy/ do których z trudem mieściły się łyżki stołowe /wylewanie się po nabraniu w drodze do stolika/ nie podawano zupy w wazach na stół . Niska jakość ciągle serwowanej wodnistej zupy okraszonej ziemniakami jak i drugiego dania oraz cały czas tej samej wody kompotowej. To było poniżające i odczuwaliśmy, że jesteśmy zaliczani do niższej kategorii konsumentów tym bardziej było przykre bo po drugiej stronie na tej samej sali jadalnej było normalnie.
    Poza tym ogólna czystość i pokoje na bardzo wysokim poziomie, raczej gdzie indziej niespotykane zadbanie o rozrywki kulturalne i możliwość spędzenia czasu poza pokojem na terenie obiektu. Opinia obejmuje turnus sanatoryjny od 1-22 grudnia 2016r.

  7. Powiem tak: żeby w ogóle wejść trzeba odstać swoje przed wejściem. Byłem z 4-osobową rodziną i tak czy tak trzeba było poczekać. Gdy usiedliśmy sobie czekaliśmy z 15 minut, aby pani podeszł i przyjęła zamówienie. A potem to było jeszcze lepiej. Chciałem zamówić jabłecznik z lodami, pani powiedziała że nie ma. O godzinie 16 w dzień powszedni w 4 gwiazdkowym hotelu nie było ciasta. Został tylko torcik czekoladowy i galaretka. Zamówiliśmy torcik i galaretke i powiem, że ciasta były naprawde dobre i na poziomie. Poza tym zamówiliśmy 2 czekolady i latte machiatto. Czekolada wydawała mi sie jak z torebki za 2 zł a cena 8 razy większa. Latte bardzo dobre.
    Podsumowując: szału nie ma d nie urywa. Za takie cene i gwiazdki oczekiwałem wiele więcej. Zdecydowanie lokal przereklamowany.

  8. POBYT UDANY, ZABIEGI W SPA PETARDA, JEDZENIE ŚREDNIE, OBLEGANY PRZEZ NIEMCÓW, REFUNDOWANY Z NFZ, POLECANY DLA OSÓB 40+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *