Informacje z Kołobrzegu

Pedofil w Kołobrzegu? Ziobro zajmie się tą sprawą osobiście

Prawdopodobnie w Kołobrzegu grasuje pedofil. Niestety prowokacja, do której miało dojść nie przyniosła efektu, ponieważ mężczyzna podejrzewany o takie dewiacje seksualne nie dotarł do miejsca spotkania z 14-letnią dziewczynką. Prokuratura Rejonowa w Kołobrzegu umorzyła sprawę. Tymczasem Prokuratura Okręgowa w Koszalinie uznała, że decyzja poprzedników była błędna i skierowała sprawę do ministra Zbigniewa Ziobry. 

 

Pedofile lub osoby o takich seksualnych skłonnościach powinny się bać. Nigdy bowiem nie mogą mieć pewności, czy na spotkanie o charakterze seksualnym naprawdę umawia się z nimi dziecko, czy jednak dorosła osoba/ policja, która chce złapać pedofila na gorącym uczynku. I bardzo dobrze. Niech czują się zwyrodnialcy zagrożeni, niech się boją. Krzywdzenie bowiem dziecka w każdy sposób, a szczególnie w ten seksualny zasługuje na najwyższe potępienie i zapobieganie takim nieszczęściom. Nic więc dziwnego, że coraz częściej różne prywatne osoby próbują na własną rękę namierzyć, sprowokować i umówić się z pedofilem, by go ujawnić i oddać w ręce sprawiedliwości.

 

Tak było i w przypadku prowokacji jednego z mieszkańców Kołobrzegu. Mężczyzna podający się za 14-letnią dziewczynkę rozmawiał zapewne przez internet z osobą, która wydała mu się podejrzana. Jak się okazało miał rację. Osoba zza ekranu bowiem wdała się z rozmowę odbiegającą od zwykłej. Dwóch mężczyzn się umówiło. Oczywiście ten zły w tej historii nie miał pojęcia, że nie umawia się z 14-latką, ale z dorosłym mężczyzną i nie chodzi o seks, ale o prowokację, która miała na celu ujawnić kołobrzeskiego zwyrodnialca. Tego ten osobnik miał się dowiedzieć na miejscu, pod wskazanym adresem. Pech chciał, że pedofil, nie wiadomo, czy wiedziony intuicją, czy może przeczuciem, do klatki wszedł, ale już do umówionego mieszkania nie dotarł. Prowokacja się niestety nie sfinalizowała. To właśnie było powodem umorzenia sprawy przez kołobrzeska prokuraturę. Zdaniem prokuratora nie doszło do czynu zabronionego.

Z tą decyzją jednak nie zgodził się prokurator okręgowy z Koszalina, który uznał, że decyzja prokuratora z Kołobrzegu jest błędna. Sprawa została przekazana do ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego w jednej osobie, czyli Zbigniewa Ziobry. Tylko on bowiem jest władny unieważnić postanowienie kołobrzeskiej prokuratury. Akta zostaną w najbliższym czasie przekazane do Warszawy. Jaka będzie decyzja ministra Ziobry? O tym z pewnością Państwa poinformujemy.

(oprac. jh) 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *