Informacje Slider posts z Kołobrzegu

RODZICE KONTRA NAUCZYCIELE. KOŁOBRZESKIE SZKOŁY CZEKA PRAWDZIWA REWOLUCJA

Rodzice chcą szkół ośmioklasowych, nauczyciele rozwiązań, które pozwolą im zachować pracę. Na piątkowe posiedzenie Komisji Oświaty przybyli i jedni i drudzy. Pełna emocji dyskusja pokazała, że nie będzie rozwiązania, które zadowoli obie strony.

Dlaczego? Duża większość rodziców, co pokazało czwartkowe spotkanie w „Szóstce”, opowiada się za tym, aby ich dzieci mogły uczęszczać do szkoły bez konieczności zmiany placówki w ostatnich klasach. Pomysł przenoszenia 7 i 8 klas do szkół pozostałych po zlikwidowanych gimnazjach został wypracowany przez zespół powołany przez prezydenta jako ten, który pozwoli im przetrwać jako placówkom podstawowym. Przygotowano dwa warianty tego rozwiązania – pierwszy zakłada przekształcenie likwidowanych szkół w podstawówki i stworzenie dla nich nowych obwodów. Do tych placówek będą trafiały wszystkie klasy siódme, w całości, klasami. Drugi wariant jest podobny, to znaczy zakłada przekształcenie wszystkich likwidowanych szkół w podstawówki do których trafią uczniowie klas siódmych, ale będą kierowani indywidualnie, zgodnie z nowym obwodem, nie całymi klasami. Dzięki takim sposobom duża część nauczycieli z gimnazjów będzie mogła zachować pracę, a magistrat ocali likwidowane szkoły przed zamknięciem.

Na takie rozwiązania nie chcą się jednak zgodzić rodzice dzieci przede wszystkim z kołobrzeskiej „Szóstki”, bo to oni głównie uczestniczyli w spotkaniu. Jedna z matek dwojga uczniów tej placówki odczytała list w którym nazwała przedstawione pomysły urzędników „sztucznym ratowaniem szkół”, które robione jest po to aby zachować „nauczycielskie etaty, kosztem dzieci”. Ta opinia wywołała ogromne emocje zarówno po stronie nauczycieli, jak i po stronie uczniów. – Proszę dać swoim dzieciom dorosnąć(…), my również mamy świetną kadrę nauczycielską, doskonałe warunki dla uczniów starszych klas – twierdziła dyrektorka Gimnazjum nr 1. Rodzice mówili o dzieciach, które nie chcą zmieniać szkoły, nauczyciele o dobrze wykształconej kadrze, pracowniach specjalistycznych, które lepiej przygotują przyszłych siódmoklasistów do dalszej edukacji.

Mimo ogromnych emocji w pewnym momencie udało się odrobinę ostudzić dyskusję. – Nie stawajmy przeciwko sobie. Przecież nie chcemy konfliktu. To nie my sobie to zafundowaliśmy – mówił jeden z rodziców. Obecny na spotkaniu Jacek Woźniak, wiceprezydent do spraw społecznych jeszcze raz przypomniał o trzecim możliwym rozwiązaniu, w którym w szkole nr 6, jako placówce osiedlowej, uczniowie uczyliby się od pierwszej do ostatniej klasy podstawówki. Z pewnością jednak trudno będzie przeforsować takie rozwiązanie tylko dla jednej szkoły – o podobne, wyjątkowe traktowanie prosiła już obecna na spotkaniu dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 5.

O tym, jak będzie wyglądała reforma oświaty po kołobrzesku będą decydować radni. Już w lutym odbędzie się nadzwyczajna sesja Rady Miasta poświęcona „dobrej zmianie” w szkolnictwie. Można się jedynie domyślać, że każdy z radnych będzie dbał głównie o te szkoły, które znajdują się w jego okręgu wyborczym.

Poniżej publikujemy fragmenty posiedzenia Komisji Oświaty. (iws)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *