Informacje Poradnik prawny z Kołobrzegu z powiatu

MOŻNA USUWAĆ DRZEWA BEZ ZEZWOLENIA, ALE SĄ WARUNKI

W grudniu uchwalona nowelizacja ustawy o ochronie przyrody i ustawy o lasach w życie weszła 1 stycznia bieżącego roku. Już od niemal miesiąca właściciele prywatnych posesji mogą wycinać drzewa i krzewy bez zezwolenia, jeśli nie jest to związane z ich działalnością gospodarczą. Co to oznacza?

To znaczy, że każdy właściciel prywatny danej nieruchomości będzie mógł bez żadnych zezwoleń ściąć sobie drzewo lub krzew, który mu się znudził. Oczywiście taką dowolność w działaniu mają właściciele na swoich posesjach. Wcześniej zezwolenie było wymagane, a kary za jego brak były bardzo duże.

 

Większość za zmianami

Wiele osób uważa, że zmiana przepisów to w końcu nadanie znamion normalności ustawie, która wcześniej była zbyt rygorystyczna w tym zakresie. Tego zdania jest pan Tomasz z Kołobrzegu. – Cieszę się z tej zmiany, bo w końcu sam będę decydował o tym, jak chcę zagospodarować swoją działkę. Wcześniejsze przepisy to była zdrowa przesada.-mówi kołobrzeżanin.

Pani Anna też ma działkę i chwali sobie wprowadzone zmiany, choć nie ukrywa, że obawy są.- Sporo zmian w ustawach utrzymało się tylko przez chwilę,a  ja mam nadzieję, że z tymi drzewami i krzewami już tak na stałe zostanie, bo wcześniej to paranoja jakaś była, żeby człowiek nie mógł dysponować swoją własnością, jak chce.- mówi poddenerwowana kobieta. I dodaje, że nadal w Polsce są braki jeśli chodzi o pełną dowolność korzystania ze swojej własności i ma nadzieję, że to się wkrótce zmieni.

Nowe przepisy nie dla wszystkich są dobre?

Uszami wyobraźni jednak słyszę, jak larum podnoszą osoby, które działają w organizacjach działających na rzecz ochrony przyrody, że taka zmiana w ustawie da siekierę do rąk właścicielom gruntów i że ustawa ta jest nieekologiczna i jest wymierzona w dobrostan przyrodniczy. I tym argumentom trudno się dziwić. Przecież wiadomo, że “punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia”.

Jak było wcześniej ? 

Wcześniej przepisy nie były zbyt przychylne dla kogoś, kto chciał wyciąć drzewo na swojej posesji. Właściciel taki musiał przejść długą i niekoniecznie skuteczną ścieżkę proceduralną. Zdarzało się, że z niewiedzy lub by ominąć formalności właściciele sami, bez żadnych zezwoleń wycinali swoje drzewa lub krzewy. Wtedy, gdy ktoś “życzliwy” poinformował odpowiednie służby kara za łamanie przepisów mogła wynieść od kilku, przez kilkanaście do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. I potem w mediach ogólnopolskich było głośno, bo pan X dostał karę 60 tys. zł za to, że podtruwał na swojej posesji dąb. Nie były rzadkością takie historie. Znowelizowane przepisy mają im zapobiec.

Do tej pory, jak ktoś chciał wyciąć drzewa na swojej posesji był zobligowany do wystąpienia do wójta(burmistrza, prezydenta miasta) o zezwolenie na wycinkę. Takie procedury to, zdaniem ekipy rządzącej Prawa i Sprawiedliwości, przesadzone formalności, które naruszały prawo własności i dysponowania swoim mieniem. Poza tym jednak najczęściej, jak już ktoś wystąpił o taką zgodę, to ją dostawał, więc wydaje się, że przepisy te były stricte pro forma, a nie chroniły zasobów przyrodniczych.

 

Co się zmieniło?

Zatem od 1 stycznia każdy właściciel posesji może wyciąć zbędne drzewa i krzewy, ale działanie to nie może mieć nic wspólnego z prowadzeniem działalności gospodarczej. Znowelizowane przepisy upraszczają też te regulacje, które dotyczą wycinki drzew i krzewów. Poza tym ze znowelizowanej ustawy wynika też, że samorządy będą mogły dostosować poziom ochrony zieleni w swoich gminach w zależności od ich zmiennych przecież potrzeb. Takie kompetencje pozwolą samorządom prowadzić spójną politykę przestrzenną i w końcu będą mogły decydować o tym, czy np. wyciąć niebezpieczne drzewa, które grożą zawaleniem na przechodniów, czy budynki mieszkalne. Niejeden samorządowiec odetchnie z ulgą, że dostał w końcu narzędzie do samostanowienia gminy o jakości i ilości zieleni na swoim terenie. Miejmy jednak nadzieję, że nowe przepisy nie będą furtką do nadużyć i bezpodstawnego niszczenia przyrody. Nie taka była pewnie intencja ustawodawcy.

 

Konkrety?

Oczywiście nie można wycinać wszystkich drzew i krzewów ze swojej posesji według swego uznania. Nowelizacja ustawy wprawdzie zwiększyła obwody drzew, co do których nie trzeba będzie się starać o pozwolenie na wycinkę, ale z nich ostatecznie nie zrezygnowano.

Nie będzie potrzebne zezwolenie na wycinkę drzew, które na wysokości 130 cm będą miały obwód pnia mniejszy niż 100 cm. I chodzi tutaj o takie drzewa, jak:

  • kasztanowiec zwyczajny,
  • wierzba,
  • topola,
  • klon jesionolistny,
  • klon srebrzysty,
  • robinia akacjowa
  • platan klonolistny.

 

Jeśli ktoś ma inne gatunki drzew ten obwód pnia na wysokości 130 cm musi być mniejszy niż 50 cm, wówczas zezwolenie potrzebne nie będzie.

Zauważyć jednak należy, że od stycznia bieżącego roku gminy będą mogły same określić kwoty za wycięcie drzew i krzewów. Są jednak pewne widełki. Otóż, za wycięte drzewo nie będziemy mogli zapłacić więcej niż 500 zł, a za krzew nie zapłacimy więcej niż 200 zł.

Jak przepisy będą funkcjonowały i czy będą potrzebne jakieś poprawki znowelizowanych ustaw, to okaże się dopiero po kilku miesiącach do nawet roku od wejścia w życie nowych przepisów.

Joanna Hramitko

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Wióry lecą w wojnie o drzewa ;) – Ale24.pl – Nowa jakość informacji Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o