bądź aktywny Poradnik zdrowie

A MOŻE SPACER Z KIJKAMI?

Nordic Walking bije w Polsce rekordy popularności. Z kijkami chodzą nie tylko młode mamy, ale także seniorzy. Kto powinien, dlaczego i jak długo chodzić z kijkami?

Nordic walking to forma ruchu polegająca na marszu ze specjalnymi kijkami i w konkretnie opisany sposób. Ten styl chodzenia został wymyślony w Finlandii w latach 20. XX wieku. Był wtedy jednak częścią treningu całorocznego, który wymyślono specjalnie dla narciarzy biegowych. Oficjalnie został spisany i opublikowany dopiero w 1997 roku przez Marko Kantaneva. Od tamtej pory sukcesywnie rośnie liczba osób, które chodzą z kijkami. Ta forma ruchu jest idealna dla każdego. Może ją bowiem uprawiać każdy bez względu na wiek, kondycję, czy tuszę. Co więcej, z kijkami można chodzić w każdych niemal okolicznościach przyrody, a więc po chodniku, nad morzem, w lesie, parku, czy nawet w górach. I to dosłownie przez cały rok. Ta aktywność nie jest wymagająca. Wystarczy odpowiednie do pory roku i warunków atmosferycznych wygodne ubranie, buty, no i oczywiście kijki. To nie jest drogi sport. Takie kijki najtańsze można dostać już za niecałe 30 zł. Na pewno warto rozpocząć uprawianie nordic walking pod okiem profesjonalnego instruktora, który dokładnie pokaże prawidłową postawę podczas marszu, jak i pomoże nam dobrać optymalne dla nas właśnie kije. Oprócz sprzętu, warto także zadbać o towarzystwo w marszu.

Pani Janina, emerytka z Kołobrzegu od kilku lat chodzi „na kijki” z koleżanką.- Chodzenie z kijkami jest świetne. Już po kilku takich marszach poczułam, że mniej się męczę wchodząc po schodach. Nie wspomnę już o tej dawce energii, która potem mnie aż roznosi- mówi rozentuzjazmowana. Jak sama przyznaje takie marsze dają jej energetycznego kopa.- Nie wiem skąd, ale mam wtedy więcej siły do pracy na działce, do robienia przetworów, czy dźwigania siatek z zakupami. Czuję się po takim wysiłku rewelacyjnie i każdemu polecam-podsumowuje. Najtrudniej jest zacząć, bo jak zapewniają zarażeni nordic walkerzy-od tej energii i euforii można zwyczajnie się uzależnić. I takie “uzależnienie” jest mile widziane, a na pewno mile…chodzone.

Joanna Hramitko

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o